Archiwum

Posty oznaczone ‘Zakopane’

30

Maj 5th, 2010 3 comments

Fotograf Katowice

Pierwsza fotka fajnie ilustruje to co sobie pomyślałem wczoraj z samego rana, kiedy to nastąpiła zmiana kodu i wskoczyła mi trójka na początek. Stało się, przekroczyłem trzydziechę i młodszy nie będę. Co prawda wysiąść z tego pociągu nie sposób, to jednak z drugiej strony, tak na prawdę, nic się nie zmieniło od wczoraj i czułem się dokładnie tak samo jak dziś i rok temu. Nigdy nie przywiązywałem wagi do swoich urodzin i wieku skupiając się na tu i teraz, na samopoczuciu i takich innych rzeczach, jednak chyba po raz pierwszy czuję upływający czas. Trochę to dziwne jak dla mnie ;-) Rzekłbym nawet, że na maksa dziwne ;-) Bo to jest tak, że chociaż dziś nie różni się zbytnio od przedwczoraj, to jednak wiem, że przedwczoraj już nie wróci. ;-)

Fotograf Katowice

AAAALLLLEEEEE chyba mam to gdzieś. Do czterdziechy daleko i jeżeli blożek przetrwa, a znając moje zapędy jest na to szansa, chociażbyście mnie przestali czytać, to na pewno napiszę jak się czuje człowiek z czwórką z przodu ;-) Mam nadzieję że nie będzie mnie strzykać z boku ;-) A jak będzie to nie za bardzo i nie przeszkodzi mi to się czuć tak jak się czuję teraz i 10 lat temu, kiedy byłem przekonany, że małżeństwo to abstrakcja i w każdy piątek szedłem na imprezę. W sobotę też. No i w tygodniu ;-)

Fotograf Katowice

Natomiast odnośnie tradycji (trudne słowo ;]), ostatnia fotka to taka powtórka z rozrywki, oryżinal, zrobiony niecałe 2 lata temu, można znaleźć TUTAJ.

Carpe diem ;-)

Poza tym, chyba nie ma lepszej rzeczy, niż spędzenie urodzin w Tatrach, conie? ;-)

Majówka deszczówka i Gubałówka

Maj 2nd, 2010 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Liczyłem na zajefajną pogodę, ale się przeliczyłem. I to na tyle, że nawet nie zobaczyłem Tatr do porządku. Mgła jak cholera, za to turystów jakby mniej, chociaż moje nieulubione Krupówki oblężone tak, że nie da się przejść. Na szczęście jutro wyruszamy na szlak, czyli będę mile świetlne od Krupówek. Oczywiście jak pogoda nie pokrzyżuje nam planów…

Tatrzańska Łomnica

Wrzesień 8th, 2008 Brak komentarzy

Wczoraj wybraliśmy się na Słowację, żeby wjechać na Łomnicę (2634m n.p.m.). Na dole była kolejka, że hej, ale całkiem szybko się przesuwała.

Wysoko :-)
Jedzie się 4-osobowymi wagonikami na pierwszą stację – Łomnicki Staw (1751m n.p.m.) czasami całkiem wysoko. Widoki są piękne.

Łomnica
Sama Łomnica wygląda tak.

Wagonik
Niestety nie udało nam się tam wjechać, bo zabrakło biletów. Ograniczenie liczby biletów jest spowodowane tym, że kursuje tam tylko jeden wagonik, a jego podróż w dwie strony trwa z pół godziny. Może następnym razem się uda :-)

Ludziki
Nad Łomnickim Stawem dostępny bufet i średnie piwo w cenie 55sk.

Staw
Sam staw to raczej większa kałuża ;-)

Widok
W dole Tatrzańska Łomnica

Stacja

Wracając chcieliśmy się wybrać do Jaskini Bielskiej, ale okazało się, że jest czynna do 14. Normalnie jaja. Chcąc nie chcąc wyskoczyliśmy na Krupówki, na których można kupić co się komu żywnie podoba ;-)

Beagle
Na przykład psa, podobno rasowego beagle

Skrzypaczka
Gra na skrzypcach, jak widać, nie cieszyła się popularnością. Dużo większą uwagę przykuwali rzemieślnicy malujący futurystyczne obrazy za pomocą farb w sprayu.

Fotka
Zawsze można było strzelić sobie fotę, w stroju górala na tle Giewontu. Heeej ;-)

Gubałówka - wieża
Na deser widoczek z dziś. Niesamowicie podoba mi się ta stara karetka/radiowóz za szopą ;-)