Kawałek 5go wydziału
Byłem tam raz, w grudniu na koncercie charytatywnym, który zrobił na mnie nie mniejsze wrażenie niż budynek. Z racji braku szerokich szkieł tylko dwie trzy foty z 35mm:


Klimat tego miejsca jest niesamowity.
Update:

Byłem tam raz, w grudniu na koncercie charytatywnym, który zrobił na mnie nie mniejsze wrażenie niż budynek. Z racji braku szerokich szkieł tylko dwie trzy foty z 35mm:


Klimat tego miejsca jest niesamowity.
Update:

Zdjęcia z 14 grudnia z koncertu charytatywnego pt. „Pomóżmy Tadziowi„. Więcej info na temat Tadzia w linku. Ze swojej strony powiem, że impreza zaskoczyła mnie baaardzo pozytywnie. Ci co mnie znają wiedzą jaką mam szajbę na punkcie muzyki, jednak na tą imprezę szedłem nastawiony nie za bardzo. Spodziewałem się nudnych występów… no i było zaskoczenie, koncerty REWELKA. Na scenie sami wymiatacze, od wokalistek, przez big band aż po akordenonistę Marcina Wyrostka, przy którym spadła mi szczęka. Nie wiedziałem, że da się TAK grać na tym instrumencie. No, ale nie ma się co dziwić, w końcu to absolwenci Jazzu i Rozrywki w Katowicach ;-) Ok, koniec marudzenia, czas na zdjęcia ;-)










Niestety nie zapamiętałem wszystkich nazwisk :( Szejm on mi.
Aaaa… no i w końcu dałem coś w kolorze. Taaa… nareszcie ;-)
Najnowsze komentarze