Archiwum

Posty oznaczone ‘Warszawa’

WWA

Czerwiec 11th, 2010 4 comments

Fotograf Śląsk
One

Dziś wróciłem do domu lekko zakręcony, wczoraj chyba przegrzały mi się obwody pod kopułą, co zaowocowało zajebistym bólem głowy, nieprzespaną nocą, litrami potu i oglądaniem telewizji w środku nocy. Nawodniłem się, posiedziałem w chłodnym (klima rulez) i jest okej, chociaż snu nie udało mi się nadrobić w pociągu.

Fotograf Śląsk
Two

Fotograf Śląsk
Three

18:29

Czerwiec 7th, 2010 4 comments

Fotograf Katowice

Wody przybywa, fala kulminacyjna się zbliża. Muszę przyznać, że wezbrane wody Wisły wyglądają dosyć przerażająco, co gorsza wody jeszcze przybywa. Byłem w tym samym miejscu pół godziny temu (kilka minut po 22) i wody było jeszcze więcej. Kulminacja ma być jutro wieczorem lub w nocy. Na pewno spróbuję się jutro wybrać w to samo miejsce.

Kategorie:2010, reportaż Tagi:, ,

Zepsuł mi się aparat

Listopad 26th, 2009 5 comments

Fotografia Portretowa Katowice

Mój ulubiony średniaczek ma awarię, typową dla tego typu aparatów. Efekt jest taki, że z rolki wychodzi mi albo trzy i pół klatki, albo cztery i pół. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że wychodzą TYLKO zdjęcia, na których jest moja żona ;-) Osobliwa ta awaria ;-)

Swoją drogą lubię takie surowe, nieodplamkowane skany z negatywów, są „ciepłe”, w przeciwieństwie do sterylnej i zimnej cyfry :] A to zdjęcie lubię jakoś szczególnie :)

Wawa

Listopad 17th, 2009 2 comments

Fotografia Ślubna Śląsk

Jak zwykle do plecaka na wyjazd włożyłem aparat, do tego wziąłem średniaczka z ostatnią klatką i dodatkowo kodaka t-max 400. No i nie wiem po co to wszystko targałem, bo nie miałem okazji ani potrzeby tego aparatu wyjąć z torby. Ta fota powstała już po wyjeździe z Warszawy do domu. Ech… nie lubię tak gdzieś jechać i nie zrobić zdjęcia. A, no i niezły śmietnik mam na matrycy.

Kategorie:2009, marudzenie Tagi:,

Yellow Hat

Maj 27th, 2009 5 comments

Zbiegi okoliczności bywają ciekawe. Fotę zrobiłem wychodząc z konferencji Red Hat’a ;) Za to właśnie kocham street photo. Za te nieoczekiwane i nieplanowane kadry przewijające się co chwila przed obiektywem. Ciekaw jestem ile z nich zauważam a ile przechodzi mi przed obiektywem aby nigdy więcej się nie powtórzyć? Fotografia jest magiczna, ciężko się z tym nie zgodzić… ;-)

No a Barca prowadzi 2:0! :)