Pogoda od rana nie zachęcała do wyjścia z domu. Nie przestało padać chyba ani na moment. Poranny spacer z Dyziem był dosyć szybki, przemknęliśmy przez osiedle, chyba oboje nie mieliśmy przyjemności z tego wypadu. Po powrocie praca – nawet się cieszę że dyżur wypadł mi w taką pogodę. Mam nadzieję, że przyszły weekend będzie ładnie.

Zdjęcia zrobiłem na popołudniowym spacerze, na który wybraliśmy się we trójkę. Planowaliśmy przejść się na stary nasyp kolejowy (wąskotorówka), jednak tam nie dotarliśmy. Przeszliśmy przez osiedle inną drogą.


Teraz raczę się pyszną herbatą z cytryną (earl grey) i powoli zwijam się spać.

Może jutro rano nie będzie padać ;)

Marchewki, się pytam, czy kupiłeś?!?

Silesia City Center. Oczywiście nie miałem przy sobie puszki. Fota z komórki.
Z tym kojarzy mi się to co robię ostatnio po godzinach (wspomniane wcześniej cele wyższe). Niestety jestem dosyć obładowany w tym czasie i nie noszę ze sobą aparatu. Lustrzanka jest po prostu za duża :( Czasem bardzo żałuję, bo mija mnie sporo fajnych kadrów. Zdjęcie poniżej zrobiłem komórką, całe 2mpix ;] Exif dla ciekawskich zostawiłem :)

Ten wypad dobrze mi zrobił, miałem trochę czasu żeby pomyśleć, naładować akumulatory i trochę się dotlenić. Jest ciut lepiej, chociaż ciągle bardzo daleko od okej. Po ostatnich wydarzeniach nie za dobrze czułem się sam ze sobą, teraz staram się to wszystko jakoś ogarnąć, poukładać i wrócić do siebie. Może wyciągnąć wnioski, chociaż w sumie nie wiem jakie. Nie wiem czy mogę z takich sytuacji wyciągnąć jakiekolwiek. Na niektóre rzeczy po prostu nie mam wpływu. Taki lajf…
…jak w polskim filmie…
A tak poważnie to zapieprz i to totalny.

Dziś ciąg dalszy familoków.

Ta sama miejscówa co ostatnio z serii familoki
Dziś rano skończyłem dyżur, co oznacza dwa tygodnie popołudniowego luzu! Dalej robię porządek w zdjęciach, bo chociaż są już jako-tako skatalogowane, to im ich więcej tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie jest to idealne rozwiązanie (wrzucam chronologicznie+krótki opis) i nawet w tych poukładanych mam ciężko znaleźć konkretną klatkę lub sytuację. Bo skąd mam wiedzieć, czy dane zdjęcie zrobiłem 15 czy 16 maja? A może to był kwiecień?
Powoli zaczynam myśleć o jakimś dodatkowym sofcie do tego, jednak przekonania jeszcze nie mam.
Zdjęcie zrobione gdzieś na Margaricie, niestety nie pamiętam miejscowości, byliśmy tam zaledwie kwadrans.

W telewizji policja dla zwierząt. Jacy ludzie są poje**ni!
Najnowsze komentarze