Archiwum

Posty oznaczone ‘Tomasz Tomaszewski’

GCK

Luty 21st, 2010 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Dzień zapowiadał się wybitnie podle (na klawiaturę ciśnie mi się inne słowo na cztery litery, zaczynające się od ch). W niebie pękła rura z lodowatą wodą, która zamarzała przy zetknięciu z podłożem tworząc lokalne pola antygrawitacyjne – można było znaleźć się dupą na wysokości butów, lub odwrotnie, w zależności od interpretacji. Ubrałem się więc odpowiednio i wybrałem na warsztaty prowadzone przez pewnego miłośnika psów, który równocześnie jest jednym z moich ulubionych, jak to się modnie mówi, fotożurnalistów. Lubię go mimo tego, że zjechał kiedyś moje zdjęcie =] Spotkanie obfitowało w zdjęcia (a jakże), anegdoty, niekontrolowane wybuchy śmiechu, masę wiedzy i dużego kopa inspiracyjnego. Poukładało mi się w głowie kilka rzeczy, zasadziło się też ziarenko, z którego – mam nadzieję – wyrośnie coś fotograficznie fajnego. Najlepsze w takich spotkaniach jest to, że wychodząc z nich dochodzę do wniosku, że wiem o fotografii mniej niż mi się wydawało że wiem, kiedy tam wchodziłem. Dla mnie to taki mentalny reboot, odświeżenie tej szarej masy w środku czaszki. Nowe spojrzenie na to samo, nowe nadzieje i pomysły. Jest pięknie.

Zdjęcie wybitnie znudzonego chłopca leżącego na schodach zrobiłem dziś wychodząc z wystawy zdjęć Tomasza Tomaszewskiego.

Natomiast na poniższym jest sam Mistrz (mistrz kadrów, bo od obróbki ostatnich jego prac bolą mnie zęby ;-]) składający autografy na swoim albumie, którego nie kupiłem, bo nie miałem kasy ;-)

Fotograf Katowice

No, wpytę było. Dobrego dnia!

Bitwa

Lipiec 15th, 2009 3 comments

Wczorajszy wieczór spędziłem w Gliwicach na rynku na finale bitwy fotograficznej. Wysłałem swoje zdjęcie, zakwalifikowało się, więc pojechałem. Całą imprezę prowadził jeden z moich ulubionych fotografów – Tomasz Tomaszewski. Generalnie było ciekawie i inspirująco. Mojemu zdjęciu udało się dotrzeć do trzeciej rundy. Zabawa była przednia :) Na zdjęciu powyżej moje zdjęcie i patrzący na nie Tomasz Tomaszewski.

Adrian Woźniak fotografia

Tutaj sam Mistrz Ceremonii :)

Na sam koniec przygotowano niespodziankę – najnowszy, jeszcze niepublikowany, reportaż Tomaszewskiego. O ile mnie pamięć nie myli miał tytuł „Cześć Pracy”. Materiał zrealizowany na Śląsku, pokazujący ludzi, którzy wykonują swoją pracę rękami. Górnicy, hutnicy itd. Ich rodziny, życie codzienne, rozrywki. Świetny i bardzo bliski memu sercu materiał. Kupa świetnych zdjęć, z których – o dziwo – najbardziej podobały mi się te nie pokazujące pracy, lecz życie codzienne. Na ostatnim zdjęciu z prezentacji był portret górnika z Nikiszowca, którego kiedyś też udało mi się sportretować :)

Generalnie – dla mnie ogromna inspiracja i kop motywacyjny do fotografowania.

Adrian Woźniak fotografia
Główna nagroda – tablet Wacom.

Sam konkurs ciekawy, chociaż nieco dziki z racji formy (bezpośrednie starcie dwóch fotografii, jedna odpada, jedna przechodzi), ale inspirujący i ciekawy. Liczę na więcej takich imprez :]