Archiwum

Posty oznaczone ‘śnieg’

Prawie Pilsko ;-)

Marzec 1st, 2010 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Nie udało się wykonać planu. Nie dotarliśmy na Pilsko mimo tego, że było na wyciągnięcie ręki. W zasadzie mogliśmy na nie wejść z marszu, bez melinowania się w „schronisku” na Hali Miziowej, ale postanowiłem (chyba to była moja decyzja), że poczekamy do jutra, czyli do niedzieli (wyruszyliśmy w sobotę), żeby było zgodnie z planem.

Fotograf Katowice
(toja, toja!)

Wieczorem popatrzałem sobie na bieg Justyny Kowalczyk, który był dla mnie absolutnym poruszeniem i oglądając go miałem chyba podwyższone ciśnienie krwi. W każdym bądź razie przy finiszu prawie wyskoczyło mi serce. I nie ma w tym grama przesady, dla mnie najbardziej emocjonujący moment całych igrzysk olimpijskich w Vancouver. Kocham takie momenty i cieszę się z nich jak dziecko. No i ta motywacja. W jakiś sposób pcha mnie to do przodu ;-)

Fotograf Katowice

Wracając jednak do naszej wycieczki – powrót był jednym z moich najlepszych przeżyć w górach w ogóle. W nocy zerwał się halny. Nie mam pojęcia z jaką prędkością wiał jednak miażdżył swoją siłą. Było czuć moc natury :))) Dyziek nie chciał wyjść ze schroniska, więc odpadła nam wycieczka na Pilsko. Postanowiliśmy zejść na dół, chociaż serce i nogi rwały się do góry ;-) Najbardziej poszkodowany był chyba Gouomp, który dołączył do nas rano z zamiarem zdobycia góry gór. Samo zejście było pełne wrażeń, staraliśmy się jednak iść mądrze i niepotrzebnie nie ryzykować. Szlak był momentami dosyć mocno oblodzony (co widać na obrazku powyżej, na którym Gouomp pomaga mojej żonie wejść z powrotem na szlak), kiedy indziej szło się w śniegu „po nabiał” (pierwsza fotka), dodatkowej grozy dodawał wicher i trzeszczące drzewa. Jedno się nawet złamało za nami, jakieś 5 minut drogi od momentu, w którym je minęliśmy. Samego upadku nie widzieliśmy, natomiast było to wyraźnie słychać.

Fotograf Katowice

Rano, kiedy Gouomp wychodził na szlak w miejscu, które widać powyżej, było jedno powalone drzewo, kiedy mijaliśmy je jakieś 4 godziny później tych drzew było już kilkanaście. Niektóre leżały też na linach z wyciągów narciarskich. Było nieźle i na tyle spodobał mi się taki wypad, że mam ochotę spędzić zimą noc na Diablaku, albo w jakimś innym pięknym miejscu. A marzenia są po to, żeby je spełniać ;-)

Czupel zdobyty :)

Styczeń 31st, 2010 3 comments

Fotograf Katowice

Szczerze mówiąc spodziewałem się spacerku, w końcu 933 m.n.p.m. to nie żaden wyczyn (523m wybitności). No i się, qrna, przeliczyłem. Całkiem niezła stromizna ;-) Dyziek biegał w śniegu jak szalony zapadając się do połowy tułowia :) My brodziliśmy po kolana w śniegu wyciskając z siebie 7 poty. Wycieczka zajebista, chociaż kiedy dochodziliśmy na szczyt załamała się pogoda i widoczność spadła do kiludziesięciu metrów. Na oko około 30m (co widać na załączonym obrazku). Do tego zerwał się silny i lodowato zimny wiatr, więc na szczycie spędziliśmy niecałą minutę, robiąc sobie fotki pod kapliczką. Było superświetnie. Kto nie chodzi w zimie po górach ten nie wie jak smakują domowe kanapki na szlaku i herbata z termosa z cukrem i cytryną (normalnie nie słodzę). Chyba nie może być lepiej, nawet jeżeli ledwo siedzę i jakbym się położył to bym ledwo leżał. Czuję się jak koń po westernie ;-)

Jednak nie wszystko było takie „rurzowe”. Po zejści z Czupla, kiedy wchodziliśmy na parking, objechała mi noga na lodzie i coś mi lekko strzeliło w prawym kolanie. Mam nadzieję, ze to nic poważnego i szybko przejdzie. Tak czy inaczej – było warto :)

Nic się nie zmienia

Styczeń 28th, 2010 4 comments

Fotograf Śląsk

Ciągle sypie. Chociaż skłamałbym piszać, że kompletnie nic się nie zmieniło, bo zmieniła się nieco temperatura i wróciły opady śniegu. Uwielbiam zimę z tonami śniegu. Chcę w góry! :)

Kategorie:2010, Prywata Tagi:, ,

Pokrywa lodowa

Styczeń 9th, 2010 Brak komentarzy

Fotografia Śląsk

Ostatnio w każdy ranek, po wyjściu z domu, poświęcam 2-3 minuty na odszranianie autka. Zwykle najpierw zmiatam śnieg z całego auta a potem drapię po kolei wszystkie szyby. Dziś ta operacja zajęła nam 15 minut. Furkę dosłownie skuło lodem. Samochód wyglądał jak oblany wiadrem wody przy temperaturze -20 stopni Celsjusza.

Fotografia Śląsk

W rzeczywistości winowajcą był padający w nocy deszcz i wszyscy, którzy nie garażują swoich samochodów, mieli podobne atrakcje o poranku. Ja lubię odszraniać samochód. Wychodzę parę minut wcześniej, włączam silnik, odmrażanie tylnej szyby, na przednią włączam nawiew, puszczam muzykę i jadę z tym koksem :)

Fotografia Śląsk

Dziś jednak był hardkor, co widać na załączonych obrazkach. W najgrubszych miejscach pokrywa lodowa miała niecały centymetr.

Fotografia Śląsk
A tu ja odkuwam z lodu szybę. Fotkę zrobiła moja żonka. :)

Fotografia Śląsk

Kategorie:, 2010, Prywata Tagi:, , , ,

Pada śnieżek, pada równo…

Październik 14th, 2009 Brak komentarzy

Fotografia Ślubna Śląsk

Zima wisiała w powietrzu, mogłem ją poczuć każdego ranka, kiedy parę minut po 6 rano wychodziłem z Dyźkiem na spacer. Ostatnie pare dni było po prostu na maksa zimne i co wieczór się zastanawiałem, czy rano za oknem będzie biało. Tym razem przywaliło śniegiem w dzień. Na dodatek tak wiało (momentami), że śnieg zasuwał conajmniej z prędkością kropel wody podczas deszczu (dobrze to widać to na pierwszej fotce).

Fotografia Ślubna Śląsk

Na razie zima nie nabrała jeszcze rumieńców (ja od tego zimna chyba już tak), póki co jest szaro, smutno i do dupy, więc nie mogłem się powstrzymać przed wyjściem z domu z aparatem, żeby tą szarość, smutek i dupę przesączyć na matrycę przez szkło.

Fotografia Ślubna Śląsk

Nooo… i w sumie było fajnie :D Najpierw przemokły mi buty (jakieś 3m od klatki schodowej), potem mnie zasypało i zawiało (szedłem pod wiatr, czyli dostawałem w ryjek śniegiem), po kolejnych dwóch minutach było mi już wszystko jedno, więc se pospacerowałem po śniegu i poślizgałem na schodach a w zasadzie na części do wjeżdżania wózkiem.

Fotografia Ślubna Śląsk

Teraz czekam na lepszą pogodę i jakieś inne buty, bo pływać to ja wolę w lecie ;) No i w lecie mi nie parują szkła jak wchodzę do domu ;-)

Kategorie:2009, ludzie Tagi:, , ,