Z głowy
Bez zdjęcia.
Rzadko kiedy pamiętam swoje sny. Zwykle wiem, że coś mi się śniło, jednak po przebudzeniu nie wiem co to było. Za to dziś pamiętam swój sen bardzo wyraźnie. Śniła mi się Kora, a w zasadzie jej zdjęcie, które nigdy nie powstało. Poza tym wyglądała zupełnie inaczej, miała krótką sierść i siwe włosy na pyszczku. Oczy były na 101% jej. Patrzała na mnie z tego zdjęcia z tęsknotą i ciepłem, chociaż mam wrażenie, że to spojrzenie było dokładnym odbiciem mojego. Wiem, że byli tam też inni ludzie, na pewno moi rodzicie, siedzieli naprzeciw mnie. Była jeszcze jedna osoba, jednak nie wiem kto. Pewnie moja siostra, chociaż nie mam pewności, bo wydawało mi się, że to był ktoś starszy. To wszystko jest na tyle ciekawe, że dziś przypada pierwsza rocznica jej śmierci…
Najnowsze komentarze