Tag archives for reportaż

Nie mogłem się powstrzymać

Fotograf Katowice

Na dodatek nie mam żadnych nowych fotek, bo czas wolny u mnie w tym tygodniu nie istnieje. Abstrakcja ;-)

Fotograf Katowice

A tu wygląda jak Clapton ;-)

Posted in 2010, koncertowo, ludzie | Leave a comment

Kraków…

Fotograf Katowice

Długo się zastanawiałem co tu napisać. Na tyle długo, że odpuściłem sobie wczoraj wrzucanie tutaj zdjęć, bo nie chciałem, żeby zostały bez komentarza. Oczywiście jak to u mnie, odwlekanie pisania nic mi nie pomogło, bo chociaż miałem kilka myśli, to gdzieś je pogubiłem i te mądre zdania, jakie sobie poukładałem w głowie na spacerze z psem, umknęły jak wczorajszy dzień.

Fotograf Katowice

Polityką się nigdy nie pasjonowałem i zawsze byłem nieco z boku, co z resztą i tak tutaj nie jest istotne, bo w tym tragicznym wydarzeniu polityka jest jedynie tłem. To co mnie tak na serio ruszyło, to ludzie. I nie chodzi tu o obraz lansowany przez media, wiadomo – De mortuis aut bene, aut nihil. Jednak ja nie o tym.

Fotograf Katowice

Po raz kolejny jesteśmy świadkami tworzenia się historii. Może te słowa nie są zbyt wyszukane, jednak oddają dokładnie to co myślę. Tak samo jak było z WTC, czy ze śmiercią Jana Pawła II, każdy, kogo zapytam, pamięta moment, w którym się o tym dowiedział. Pamięta miejsce, w którym był, co robił, co myślał i jak się czuł. Tutaj jest tak samo.

Fotograf Katowice

Plącze mi się po głowie jeszcze kilka myśli, jednak nie wiem czy mój ścisły umysł da je radę rozwinąć w sposób przyswajalny dla blożkoczytacza ;-) Jedna z nich to totalnie publiczny charakter pogrzebów, szczególnie Pary Prezydenckiej. Przedmiotowość i zero intymności dla bliskich. To jedna z tych ciemnych stron bycia osoba publiczną.

Fotograf Katowice

A reszta… no cóż, zabrakłoby mi wieczoru, żeby wszystko napisać. Resztę pozostawię obrazkom. Oprócz tradycyjnych „główek”, czyli portretów nieco wyrwanych z kontekstu wrzuciłem tutaj trochę zdjęć ludzi, jakich spotkałem w Krakowie. Czekających, modlących się itd. Miłego oglądania.

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice


Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Fotograf Katowice

Posted in 2010, ludzie, reportaż | 1 Comment

Plajta Vox Entertainment ;-D

Fotografia Ślubna Śląsk

Nie ma w zasadzie co tu pisać, wszystko elegancko widać. Na zdjęciach słynna grupa Plajta Vox przed występem na weselu Kapy i Ani. Każdy występ tego znakomitego zespołu poprzedzają gruntowne przygotowania. Najpierw jest fryzjer, potem makijaż. Stroje zostały zwędzone z szafy dziadka bądź kupione w ekskluzywnym sklepie z odzieżą na wagę.

Fotografia Ślubna Śląsk

W każdym profesjonalnym zespole Artyści rozgrzewają głosy zimną wódką, ćwiczą pasaże a capella (chociaż to nie kaplica, jak wskazuje nazwa) i powtarzają tekst, który został specjalnie zmodyfikowany, zgodnie z obowiązującą na dzielni modą, na potrzeby tego konkretnego szoł.

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Jak na zawodowców przystało Muzycy są zrelaksowani i pełni energii przed występem. Wszystko zostało dopięte na ostatni guzik (jak widać na załączonym obrazku) a włosy zostały mozolnie przyklejone do klaty w celu wywołania euforii wśród lachonów licznie zgromadzonych w sali balowej.

Fotografia Ślubna Śląsk

Pekaesy przycięte, włos na klacie rozwiany, wszystko gotowe do występu.

Fotografia Ślubna Śląsk

Żywioł, energia, czar i blask.

Fotografia Ślubna Śląsk

Po niesamowitym show Artyści Muzycy opuszczają miejsce występu w towarzystwie pięknych pań aby dalej bawić się na parkiecie ;-)

Posted in 2009, ludzie, reportaż | Leave a comment

Vedonist


Hubert

Tym razem mniej koncertowo – bardziej bekstejdżowo. Impreza udana, chociaż publika nie dopisała. Vedonist znowu dał czadu i znowu bardziej mi się podobał od gwiazdy – Christ Agony.


rozgrzewka

Winieta na zdjęciach naturalna – pochodzi z tokiny 11-16 od Uysego. Całkiem fajnie się to niepełnoklatkowe szkło sprawdza na full frame. Enyłejs, na 2.8 jest miękko, na 4 fajnie, chociaż nie wiem jak w rogach.


Vommbath foci


Tokina w akcji – 11mm


Czad włosy. Prawie do kolan!


Rozkład jazdy


badi & Uysy


jest pałer


a tu nic mądrego wymyśleć nie potrafię ;)


tu też

Na koniec jeszcze raz włosy, iso milionpincet, winieta jak byk – jednak bardzo mi się podoba ta fota

Posted in 2009, koncertowo, ludzie, reportaż | 6 komentarzy

Krzak + bracia Skrzek

Krzak

Nigdy nie widziałem Krzaka na żywo, co jest dla mnie o tyle dziwne, że po części jako fan muzyki na żywo i to, że byłem technicznym przez 7 lat i jeździłem na kilkadziesiąt koncertów rocznie a „graliśmy” (w cudzysłowie, bo prawie nigdy osobiście nie grałem) z większością polskich zespołów.

Krzak

Poza tym muzyki słucham w zasadzie nałogowo, prawie w każdych warunkach i praktycznie zawsze, jak jestem sam albo mam w pracy do zrobienia coś konkretnego.

Krzak

A już w ogóle lubię DOBRĄ muzykę (jak każdy ;]). W zasadzie mam takie trochę rozdwojenie jaźni i, z jednej strony, w 95% procentach nie znoszę papki, którą serwują popularne polskie stacje radiowe i muzyczne telewizje a z drugiej strony słucham od big bandów po death metal. No i lubię jednakowo to i to.

Krzak

Koncertowo podobnie. Od US3 po Morbid Angel.

Na dobrą muzykę składa się u mnie kilka czynników. Przede wszystkim chyba coś, czego nie da się (albo nie potrafię) opisać słowami. Taka jakaś, kurna, miodność, czy coś. Takie granie całym sobą, jazda bez trzymanki podparta techniczną doskonałością.

Krzak

Tak samo mam z fotografią, filmem i chyba większością rzeczy. Od ciuchów po systemy operacyjne. Ogólnie w sztuce ciężko jest o obiektywizm. Albo kogoś coś rusza, albo nie. I tak sobie myślę, że to jest właśnie zajebiste :)

Krzak

A wracając do Krzaka (wreszcie ;]) – po prostu odjaz. Całościowo i wszyscy z osobna. Największe wrażenie (znowu!) zrobił na mnie Irek Głyk. Słyszałem go dopiero kilka razy na żywo jednak zawsze i nieustannie robi na mnie ogromne wrażenie. Feeling, technika i styl gry. No i nie będę ukrywał, że lubię mocne granie.

Krzak

Krzysztof Ścierański to osobna bajka. Z jednej strony niesamowite granie, z drugiej – nie przepadam za jego loopami i dźwiękami z midibasu. Tak czy siak wymiatacz. I to doskonały.

Krzak

I też ma niezłą jazdę w czasie grania :)))))

Krzak

Jan Błędowski jest dla mnie niesamowitym frontmantem. Zarówno pod względem wyglądu (świetna fryzura :] :] :]) jak i zachowania na scenie. No i też ma swoją jazdę.

Krzak

Drugim (a w zasadzie pierwszym, bo grali wcześniej) wydarzeniem tego wieczoru był występ braci Skrzeków. O ile oby dwóch widziałem z osobna na żywo po kilknaście razy to razem nigdy. Nie wnikając w szczegóły (nie znam ich na tyle) – ich muzyczne drogi nie schodziły się razem. Jak dla mnie bardzo ciekawe wydarzenie, również ze względu na to, że oby dwoje prezentują totalnie inne granie.

Józef Skrzek

Jan Skrzek

Rozczarowali mnie natomiast ludzie robiący zdjęcia na koncericie. Zero taktu. Takie czasy.

Posted in 2009, koncertowo, ludzie, reportaż, Śląsk! | 1 Comment

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark.