Archiwum

Posty oznaczone ‘pies’

20:54

Styczeń 5th, 2009 Brak komentarzy

:)
Wiernie czekał. Nawet kiełbaska nie była mu w głowie. :)

Schronisko dla Zwierząt

Grudzień 17th, 2008 6 comments

Jeżeli ktoś chce pomóc: http://www.fauna.rsl.pl/

El Valle

Październik 3rd, 2008 Brak komentarzy

Miało być w kolorze, bo myślałem, że nie można inaczej przedstawiać Ameryki Południowej, ale kolor budował tutaj inny klimat. Tak jest chyba ciekawiej :) Poza tym było pochmurno, więc i kolory takie sobie.

Piesio

Swoją drogą czekam aż „Rzut Beretem” Tomaszewskiego zawita do Krakowa, mam bliżej niż do Wawy ;-)

Kategorie:2008, street Tagi:, , ,

Tatrzańska Łomnica

Wrzesień 8th, 2008 Brak komentarzy

Wczoraj wybraliśmy się na Słowację, żeby wjechać na Łomnicę (2634m n.p.m.). Na dole była kolejka, że hej, ale całkiem szybko się przesuwała.

Wysoko :-)
Jedzie się 4-osobowymi wagonikami na pierwszą stację – Łomnicki Staw (1751m n.p.m.) czasami całkiem wysoko. Widoki są piękne.

Łomnica
Sama Łomnica wygląda tak.

Wagonik
Niestety nie udało nam się tam wjechać, bo zabrakło biletów. Ograniczenie liczby biletów jest spowodowane tym, że kursuje tam tylko jeden wagonik, a jego podróż w dwie strony trwa z pół godziny. Może następnym razem się uda :-)

Ludziki
Nad Łomnickim Stawem dostępny bufet i średnie piwo w cenie 55sk.

Staw
Sam staw to raczej większa kałuża ;-)

Widok
W dole Tatrzańska Łomnica

Stacja

Wracając chcieliśmy się wybrać do Jaskini Bielskiej, ale okazało się, że jest czynna do 14. Normalnie jaja. Chcąc nie chcąc wyskoczyliśmy na Krupówki, na których można kupić co się komu żywnie podoba ;-)

Beagle
Na przykład psa, podobno rasowego beagle

Skrzypaczka
Gra na skrzypcach, jak widać, nie cieszyła się popularnością. Dużo większą uwagę przykuwali rzemieślnicy malujący futurystyczne obrazy za pomocą farb w sprayu.

Fotka
Zawsze można było strzelić sobie fotę, w stroju górala na tle Giewontu. Heeej ;-)

Gubałówka - wieża
Na deser widoczek z dziś. Niesamowicie podoba mi się ta stara karetka/radiowóz za szopą ;-)

Nierdziela

Lipiec 20th, 2008 3 comments

Relaks. Żona, czerwone wino, muzyka, rozmowy… Dawno się tak fajnie nie czułem. Ostatnie tygodnie (miesiące?) były gonitwą, chodziłem niedospany i zmęczony. Dziś ostatni dzień dyżuru. Mam nadzieję, że nikt dziś w nocy nie zadzwoni, że nie będę musiał rozkładać laptopa, logować się i klikać. Rano śniadanko i duży kubek kawy, od poniedziałku powrót do jakiejś regularnej aktywności. Marzy mi się basen przynajmniej dwa razy w tygodniu. Najlepiej trzy.

Ani mi się waż, mikroszkopie!

Wnerwiony ;)

Do tego codziennie kilka(naście) zdjęć i będzie elegancko.

Doggy

A w kolejny weekend wypad w góry :) Chyba nas tu pokrzywi jak gdzieś nie pojedziemy. Najchętniej wybrałbym się na kolejny urlop. Norwegia? Czemu nie ;) Obojętnie gdzie, byle daleko. Do innych widoków i ludzi.

Slomki

Slomki

Albo do Barcelony. Nie widziałem jeszcze Camp Nou

Pileczka

Pileczka d-w-a

Oni może też tam kiedyś zagrają ;)

Właśnie się zorientowałem, że w tym i dwóch poprzednich postach dałem za duże fotki i mi je poobcinało. Nie chce mi się tego zmieniać. Niech tak zostanie. Polecam opcję „pokaż obrazek”. Widać przerwa w blożkowaniu nie wyszła mi na zdrowie – zapomniałem jakie są wymiary strony ;)