Park

Wiosna w mieście, nie da się ukryć. Parki coraz pełniejsze, drechów coraz więcej. Motywacja i chęci do wszystkiego chyba też mam większe. Dyziek zaliczył dziś pierwszego kleszcza i wypadek przy maksymalnej prędkości osiąganej przez psa w domu. Na szczęście spotkanie głowy z wersalką skończyło się dobrze. Poza szokiem i lekkim guzem chyba nic mu nie jest.

W telewizji straszy porucznik Borewicz z doklejonymi ustami, za oknem jakoś tak dziwnie cicho i spokojnie. Nic się nie dzieje, osiedle śpi. A jutro weekend :)
Aaa… no i jakbym nie oglądał to bym nie uwierzył. 10:0. W końcu!


Najnowsze komentarze