Tag archives for koncert

Pro-Pain – Brno – Melodka

Z poślizgiem jak jasna cholera, ale wrzucam. Ciężko jest się bawić i robić zdjęcia, ale jakoś się udało. Wyskakałem się porządnie, było pogo. Jedyny minus – stracona muszla oczna z D700. Sam koncert świetny, czułem się jakbym znowu miał 17 lat ;]

adrianwozniak.com

adrianwozniak.com

adrianwozniak.com

adrianwozniak.com

adrianwozniak.com

adrianwozniak.com

Posted in 2013, koncertowo, ludzie, reportaż | Leave a comment

Nie mogłem się powstrzymać

Fotograf Katowice

Na dodatek nie mam żadnych nowych fotek, bo czas wolny u mnie w tym tygodniu nie istnieje. Abstrakcja ;-)

Fotograf Katowice

A tu wygląda jak Clapton ;-)

Posted in 2010, koncertowo, ludzie | Leave a comment

Al Di Meola – Katowice, Szyb Wilsona

Fotograf Katowice

Mistrz.

Posted in 2010, koncertowo | Leave a comment

Szału nie ma

Fotograf Katowice

Zasadniczo i pobieżnie nic się nie dzieje. Fotograficznie nic się nie dzieje. W święta i sylwestra zdjęć praktycznie nie robiłem. Nigdzie, poza familijnymi wyjazdami, się nie ruszałem. Pełen relaks i totalny luz. 10 dni wolnego. Dziś wybraliśmy się na koncert zespołu Kamp. Było całkiem nieźle, wokal miał trochę wpadek, ale generalnie – całkiem dobry poziom. Aparatu praktycznie nie chciało mi się wyciągać, bo się nic nie działo. Ot tłumek ludzików i tyle. Zrobiłem kilka zdjęć, z żadnego nie jestem zadowolony, ale dziwnie byłoby mi pisać bez obrazka.

Poza tym zima fotograficznie jest do dupy. ;-)

Posted in 2009, koncertowo, ludzie | Leave a comment

Lipali w Rudeboy

Adrian Woźniak - Fotografia Koncertowa

Z niektórymi rzeczami mam tak, że na samą myśl o nich się uśmiecham. Tak na prawdę jest tego cała masa, dziesiątki, setki, może tysiące różnych małych rzeczy składających się na moje życie, które dają mi pozytywnego kopa, nakręcają mnie, dają nadzieję lub po prostu poprawiają mi humor. Jedną z tych rzeczy są koncerty, wśród których Lipali, a kiedyś illusion zajmują szczególne miejsce.

Adrian Woźniak - Fotografia Koncertowa

Illusion słucham (często do nich wracam) już dobre 15 lat i ciągle mnie ta muzyka rusza. Może brzmienia nie te, produkcja, która się zestarzała itd., ale energia i wibracje nie do podrobienia. Wczoraj, tak samo jak prawie rok temu we Wrocławiu na illusion, darłem japę tak, że po koncercie nie mogłem normalnie mówić ;-) Samo gardło naparza mnie do teraz, ale nie jest źle, warto było :D

Adrian Woźniak - Fotografia Koncertowa

Mogłem bezkarnie wyć i nikt w tym tłumie i hałasie się nie pokapował co i jak :)))) Podobno jak śpiewam to więdną wszystkie kwiaty, nawet te sztuczne a ziemniaki zaczynają się dziwnie zachowywać. Na szczęście nie robię tego na codzień, więc światu nie grozi zagłada. Co nie zmienia faktu, że czasem fajnie jest sobie tak zjechać gardło i poskakać w tłumie z aparatem w ręku.

Adrian Woźniak - Fotografia Koncertowa

Ostatnio jak fociłem Vedonist i Hate (kolejność subiektywnie nieprzypadkowa) w Rudeboyu były jakieś krzywe akcje od strony ochrony i mimo oficjalnego pozwolenia zostałem bardzo kulturalnie wyproszony za barierki krótkim tekstem „spierdalaj”. Kulturalnie, bo przecież mogłem dostać w ryj ;-)

Adrian Woźniak - Fotografia Koncertowa

Więc tym razem nie miałem nawet ochoty pytać się co i jak, żeby nie użerać się z ochroną, więc kupiłem bilet jak człowiek i wlazłem tam z puszką w plecaku (przy okazji podziękowania dla nikonowej ekipy za propozycję wskoczenia za barierki). Reszta standard – pasek z puszki dookoła nadgarstka, druga ręka w górze i darcie japy w niebogłosy.

Po koncercie oczywiście poszedłem po autograf, w moim przypadku to już chyba 56, 62 albo tysiącpincetny od Lipy. Tradycja to podstawa. Nie ma letko :))))

Tak całkiem na koniec i na deser – Cierń, wykonany akustycznie przez Lipę:

Posted in 2009, koncertowo, ludzie, reportaż | 9 komentarzy

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark.