Chorzów



To wszystko to jedno i to samo podwórze :)
Kurwica fotograficzna na dziś zaspokojona ;) Na zdjęciach zakłady azotowe w Chorzowie i kawałek Siemianowic Śląskich widzianych okiem kita i 85tki. Obróbka mocno randomowa, prawie zero cech wspólnych. Raz tak, raz siak. Foty lekko przegięte, ale zależało mi na chmurach i zarysach kominów.
Żeby nie było, śląsk jest piękny, to nie tylko kominy jak myśli większość ludzi, którzy tu nie byli (albo przejeżdżali przez np. Katowice pociągiem).
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że z powodu familijnego grilla nie wybrałem się dziś na Nikiszowiec (nie ma to jak planowanie w moim wydaniu – wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ;]). Mam nadzieję, że nie było po co i Orkiestra Górnicza nie zagrała ;) Za rok pojadę tam na bank!

Majówkowy powiew grozy

Część druga powiewu

Szerszy ogląd sytuacji

I kawałek zaoranego pola
Ok, czas spać – ja jutro pracuję ;)
Pierwszy nocny plener w życiu i pierwszy wypad z Fiszem na foty zaliczony. Trochę z przypadku, ale dało rade.
Krótki wypad na tory i wyszło coś takiego:

Piękne „trupie” kolory ;)

Widok z mostu

Ciapong ;)
Siedzę sobie i myślę. Nawet mi się zdarza. Kminię i kombinuję.
Gutek poprosił mnie o focenie jako drugi (?) fotograf na ślubie i weselu Gutka seniora. No i Murphy miał rację – pojawiły się schody…
Okazuje się, że pierwszy ma być też świadkiem, co w praktyce oznacza, że w kościele będę focił sam… O ile robiąc zdjęcia ludzi czuję się jak ryba w wodzie (albo przynajmniej jak koń na westernie), to kompletnie nie znam rozkładu jazdy ceremonii i czuję, że będzie strzelanie na żywioł. Ktoś ma taki rozkład? ;)
Taaak, jestem przerażony.
Z jednej strony powinienem się nie bać. Idę jako drugi, ludzików lubię focić, ale… boję się ciemnicy (D70s szumi jak bałtyk w lecie), niespodzianek w czasie ceremonii, padu baterii, puszki, obiektywów, zawalenia się stropu, przewrócenia czegoś i ataku obcych. Erm, erm… z drugiej strony, co ma być to będzie i skupię się na zdjęciach. Oby mi tylko warunki nie przeszkodziły :)
Jak dobrze wyjdzie, to zaprocentuje :]
Pomarudziłem, więc czas na kopalnie na deser – z braku laku i pogody:

O ile się nie myle ;)

Piękna miejscówka na foty!
Najnowsze komentarze