Archiwum

Posty oznaczone ‘deszcz’

Moookroooo

Maj 22nd, 2010 1 komentarz

Fotograf Katowice

Muszę przyznać, że woda w Katowicach mnie zaskoczyła i kompletnie nie spodziewałem się podtopień w tym miejscu. Pewnie, rzeki były pełne, tu i tam kogoś zalało, ale to wszystko działo się gdzieś w pobliżu rzek, z dala od miasta, w telewizji, a nie w miejscu, gdzie nie płynie nawet strumyk. Co prawda wiedziałem, że ta droga jest zamknięta, zorganizowano objazdy i domyślałem się, że to wszystko z powodu powodzi, jednak myślałem, że to tylko jakieś zalanie piwnicy i nic więcej.

Fotograf Katowice

Na to „rozlewisko” trafiłem całkiem przypadkiem wjeżdżając pod zakaz (zamknęli drogę) do mojego ulubionego sklepu spożywczego w celu nabycia mleka do kawy. Okazało się, że wszystko zalało, łącznie z „moim” sklepem. Najgorzej wyglądał salon samochodowy, w którym spod wody wystawały dachy samochodów, gdzieś tak na 10-15 cm nad lustro wody. Niestety nie miałem wtedy ze sobą aparatu :(

Fotograf Katowice
Fotograf Katowice

Wróciłem tam dzień później rano. Wody było już mniej o jakieś 30-40 cm (na niektórych zdjęciach widać linię dokąd sięgała woda). Tam gdzie zeszła został totalny syf i błoto…

Fotograf Katowice

W tym momencie Odra podtapia Wrocław a Warszawa dalej się broni. Zobaczymy czy wyjdzie z tego suchą stopą. Trzymam kciuki za powodzian.

Zalało

Maj 17th, 2010 1 komentarz

Fotograf Katowice

Pogoda jest nieznośna, nawet dla kogoś, kto lubi każdą pogodę. Chodnik, po którym chodzę codziennie z psem zalała woda, do tego jest to chyba najbrzydszy maj jaki pamiętam. No ale to nic, za niedługo znowu będzie fajnie. Tymczasem myślę o wakacjach. Chętnie zrobiłbym sobie reset mózgu, szczególnie po tym weekendzie, który spędziłem pracując od rana do nocy. Blee.

Majówka deszczówka i Gubałówka

Maj 2nd, 2010 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Liczyłem na zajefajną pogodę, ale się przeliczyłem. I to na tyle, że nawet nie zobaczyłem Tatr do porządku. Mgła jak cholera, za to turystów jakby mniej, chociaż moje nieulubione Krupówki oblężone tak, że nie da się przejść. Na szczęście jutro wyruszamy na szlak, czyli będę mile świetlne od Krupówek. Oczywiście jak pogoda nie pokrzyżuje nam planów…

Planetarium

Marzec 29th, 2009 1 komentarz

Wczoraj pierwszy raz w tym roku na serio poczułem wiosnę. Było ciepło i przyjemnie, a w „centrum” parku tłumnie i komercyjne. Lody, gofry, baloniki, jakiś koncert i tradycyjna kupa szajsu (z przewagą kupy). Za to w okolicach Planetarium Śląskiego było cicho, spokojnie i przyjemnie. Tak jak lubię – wiosennie, ciepło ale bez upałów i bez tłumów ludzi.

Za to dzisiejszy dzień sponsorowały:
- czterogodzinny sen z godzinną przerwą po środku na pracowanie,
- dodupna pogoda,
- ponad 220km za kierownicą,
- syf i błoto

Ale i tak uważam ten dzień za udany, nawet bardzo :)))

Rzut beretem

Marzec 7th, 2009 3 comments

Pogoda od rana nie zachęcała do wyjścia z domu. Nie przestało padać chyba ani na moment. Poranny spacer z Dyziem był dosyć szybki, przemknęliśmy przez osiedle, chyba oboje nie mieliśmy przyjemności z tego wypadu. Po powrocie praca – nawet się cieszę że dyżur wypadł mi w taką pogodę. Mam nadzieję, że przyszły weekend będzie ładnie.

Zdjęcia zrobiłem na popołudniowym spacerze, na który wybraliśmy się we trójkę. Planowaliśmy przejść się na stary nasyp kolejowy (wąskotorówka), jednak tam nie dotarliśmy. Przeszliśmy przez osiedle inną drogą.

Teraz raczę się pyszną herbatą z cytryną (earl grey) i powoli zwijam się spać.

Może jutro rano nie będzie padać ;)