Archiwum

Posty oznaczone ‘Brno’

Z serii ekipa – część druga

Luty 7th, 2008 Brak komentarzy

Krasnal

Bartek II czyli Krasnal

Kategorie:2008, ludzie Tagi:, , , , ,

Kraaa

Styczeń 31st, 2008 Brak komentarzy

To mój ostatni miesiąc w Brnie, więc wypadałoby zacząć przedstawiać ekipę, która dotrzymywała mi tutaj towarzystwa :) Foty z dzisiejszego wypadu na lanczyk i przerwie na dachu naszej fabryki. Mam nadzieję, że mnie za to nie rozstrzelają ;)

Bartolomiej

Bartek kupuje tłustoczwartkowe czeskie pączki. Czesi nie znają tego święta :/

Uwaga!

Pozor! Pozor! (Liczyłem na to, że spadnie i zmiażdży cytryne ;])

Kierzko

Konrad vel kierzko.

Bart vs. kierzko

Poważni dżentelmeni

Dwóch poważnych dżentelmenów.

Piesio

Fafik

Powrót z lanczu

Powrót z lanczu do fabryki. Robimy duże kroki.

Kuba

Pan Jakub, koneser filmów z gołymi dupeczkami.

Zbyszek

Zbyszek – pozytywny admin.

Kategorie:2008, ludzie Tagi:, , , ,

Sąsiad

Czerwiec 8th, 2007 Brak komentarzy

Taki ktoś mnie od czasu do czasu nawiedza. Wchodzi przez taras, miałczy po czesku i chowa się pod moim łóżkiem ;)

pan kotecek

Kategorie:2007 Tagi:, ,

Fajerwerki

Czerwiec 6th, 2007 Brak komentarzy

Mam już puszkę od tygodnia w rękach. Cieszyłem się jak dziecko kiedy do mnie wróciła, nie wiedziałem, że można się tak przywiązać do rzeczy ;) Pierwsze strzały po powrocie to pokaz sztucznych ogni nad jeziorem w Brnie. Mieliśmy beznadziejne miejsce i słabo było widać. Zresztą… sami zobaczcie.

*kaboom*

*kaboom^2*

*kaboom b&w*

Jezioro nocą (22:30):

*jeziorro*

Focić, focić

Maj 9th, 2007 Brak komentarzy

Ostatnio dopada mnie jakieś fotograficzne lenistwo (?). Pomysłów mam trochę, ale jakoś nie potrafię się za nie zabrać.

Dziś w Brnie grają moje ulubione kapele z czasów kiedy byłem jeszcze w technikum ;) Dog Eat Dot i Clawfinger. Zastanawiam się czy się wybrać na ten koncert, ale… pogoda jest niepewna (deszcz, wiatr, słońce – na przemian albo równocześnie) a ja jeszcze z przeziębienia nie wyszedłem i co gorsza nie będę miał jak wnieść sprzętu foto. Ech… chyba się starzeję ;)

Tutaj co chwila są jakieś niezłe imprezy. Ostatnio był Pro Pain, za półtorej tygodnia będzie Fun Lovin’ Criminals. Tak się zastanawiam, dlaczego większość tych zespołów namiętnie omija Polskę? Zdecydowanie przydałoby się jakieś ożywienie na tym polu :]

Daszek

Widoki ze służbowego miejsca relaksu – słynny daszek.