
Dosłownie kleiście. Betonowo-asfaltowa dżungla klei się do butów, wszystko ocieka ciepłem. Generalnie – przerypane. Chłodzę się jak mogę. Sandały, krótkie spodenki ze smokiem i t-shirt z Bobem Marleyem, który jest istotnym elementem chłodzenia ciała ;-) Marzę o przyjemnym chłodku :)
I o końcu remontu ;-)

Dyzio przybija piątkę.
Tak jakby wbrew losowi i zmianom w fabryce nie opuszcza mnie dobry humor. Korporacyjne życie nie zaprząta mej prywatnej głowy. Na pewnie rzeczy nie mam wpływu, więc po co się tym przejmować? Dyzio ma już 4 miesiące i kuma coraz więcej. Czasem łapię się za głowę jak on mi przypomina Korę. Chociaż ona sobie językiem nie pomagała przy podawaniu łapki jak Dyzio na pierwszej fotce :))))

A ogólnie relaks. W słuchawkach Bob Marley, na kolanach laptop, w kubku herbata. Luz. Riddim!
Najnowsze komentarze