
Dziś słów kilka o portalu jaki popełnił gutek przy moim mikro współudziale (zajmowałem się marudzeniem i szukaniem dziury w całym – gutek zrobił resztę).
Nie przedłużając – bo całe info jest na fotoscenerie.pl – zapraszam do rejestracji i prezentowania swoich zdjęć ze wszystkich zakątków świata.
Co chwila będą dochodziły nowe funkcjonalności i różnego typu „bajery”. Uwagi bardzo mile widziane – albo bezpośrednio do mnie, albo poprzez portal do gutka i do mnie.
Wszystkiego najlepszego, Mamo! :))))))
Parę osób się mnie o to pytało, więc postanowiłem napisać co i jak. Generalnie całe to szkolenie, mające na celu uzyskać pozwolenie na fotografowanie w czasie mszy (ślubnej, komunijnej, pogrzebowej itp.) to taki trochę pic na wodę. Nie da się bowiem nauczyć kultury w trzy godziny kogoś, kto jest niekulturalny z zasady, z drugiej strony chyba każdy wie co w kościele wolno a czego nie? Każdy szanujący siebie i swojego klienta, fotograf/kamerzysta/ktośtamjeszcze nie będzie strzelał sobie w stopę zachowując się nieodpowiednio w kościele. Obojętnie czy jest wierzący czy też nie.
Z rzeczy nieco mniej oczywistych (dla niektórych) – do prezbiterium teoretycznie wchodzić nie można, chociaż tak na prawdę wszystko zależy od tego jak kto się dogada z proboszczem. U brata Gutka nie było z tym problemów :)
Co do organizacji – nie było najgorzej, chociaż sporo uczestników nie miało gdzie siedzieć. Największa sala Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego okazała się za mała. Konkurencja, jak widać, rośnie ogromna :) Nic tylko się cieszyć :)
Podsumowując – papier jest potrzebny, całe szkolenie nieco mniej. O ile pierwszy ksiądz wykładowca mówił ciekawie, luźno i z dobrym podejściem o tyle drugi nudził strasznie i nie dopuszczał nikogo do głosu. I to on, zdaje się, jest rektorem na tym wydziale. Współczuję studentom ;) Następnym uczestnikom polecam zabranie ze sobą książki, gazety lub czegoś innego, co pozwoli na zabicie czasu. Usiąść można w kąciku i czytać nie wadząc nikomu. Wystarczy się tylko podnieść przy sprawdzaniu obecności i przy odbieraniu dokumentu. :)
…kiedy nie robi zdjęć ;) To znaczy robi, ale nie blożkowe, bo nie wrzucam tutaj wszystkich fotek jakie produkuję. To co się pojawia na blożku przechodzi przez mojego mentalnego autocenzora, który jest niekonsekwentny i miewa swoje bardziej i mniej restrykcyjne dni ;)
Nie mam nowych zdjęć i nie chcę wrzucać żadnych szufladowych, więc dziś będzie bez zdjęcia. Nie jest to spowodowane lenistwem, po prostu nie mam materiału, który by się nadawał. Tak przynajmniej mi się wydaje ;) Za to dziś wywierciłem elegancką dziurę, zrobiłem kabelki i parę innych rzeczy a teraz raczę się pszenicznym fraterem. Bardzo dawno go nie piłem. Relaks!
Drzewi mi net, ledwo się wszystko otwiera. Foty też dziś nie będzie. Chciałem tylko napisać, że dziś dzień babci, a dla mnie to wyjątkowy dzień. Wiadomo dlaczego. :)
Czas spać, bo już prawie nic na oczy nie widzę ;-)
Najnowsze komentarze