<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>blożek &#124; Adrian Woźniak fotografia&#187; Beskidy</title>
	<atom:link href="http://adrianwozniak.com/blog/index.php/tag/beskidy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://adrianwozniak.com/blog</link>
	<description>http://adrianwozniak.com/blog/ &#124; portrety, reportaż, fotografia ślubna - katowice/śląsk</description>
	<lastBuildDate>Sun, 15 Jan 2012 14:41:57 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Prawie Pilsko ;-)</title>
		<link>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/03/01/prawie-pilsko/</link>
		<comments>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/03/01/prawie-pilsko/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Mar 2010 22:23:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adrian</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Żywiecki]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[halny]]></category>
		<category><![CDATA[Pilsko]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adrianwozniak.com/blog/?p=910</guid>
		<description><![CDATA[Nie udało się wykonać planu. Nie dotarliśmy na Pilsko mimo tego, że było na wyciągnięcie ręki. W zasadzie mogliśmy na nie wejść z marszu, bez melinowania się w &#8222;schronisku&#8221; na Hali Miziowej, ale postanowiłem (chyba to była moja decyzja), że poczekamy do jutra, czyli do niedzieli (wyruszyliśmy w sobotę), żeby było zgodnie z planem. (toja, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/03/halny.jpg" alt="Fotograf Katowice" /></p>
<p>Nie udało się wykonać planu. Nie dotarliśmy na Pilsko mimo tego, że było na wyciągnięcie ręki. W zasadzie mogliśmy na nie wejść z marszu, bez melinowania się w &#8222;schronisku&#8221; na Hali Miziowej, ale postanowiłem (chyba to była moja decyzja), że poczekamy do jutra, czyli do niedzieli (wyruszyliśmy w sobotę), żeby było zgodnie z planem.</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/03/halny02.jpg" alt="Fotograf Katowice" /><br />
(toja, toja!)</p>
<p>Wieczorem popatrzałem sobie na bieg Justyny Kowalczyk, który był dla mnie absolutnym poruszeniem i oglądając go miałem chyba podwyższone ciśnienie krwi. W każdym bądź razie przy finiszu prawie wyskoczyło mi serce. I nie ma w tym grama przesady, dla mnie najbardziej emocjonujący moment całych igrzysk olimpijskich w Vancouver. Kocham takie momenty i cieszę się z nich jak dziecko. No i ta motywacja. W jakiś sposób pcha mnie to do przodu ;-)</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/03/halny03.jpg" alt="Fotograf Katowice" /></p>
<p>Wracając jednak do naszej wycieczki &#8211; powrót był jednym z moich najlepszych przeżyć w górach w ogóle. W nocy zerwał się halny. Nie mam pojęcia z jaką prędkością wiał jednak miażdżył swoją siłą. Było czuć moc natury :))) Dyziek nie chciał wyjść ze schroniska, więc odpadła nam wycieczka na Pilsko. Postanowiliśmy zejść na dół, chociaż serce i nogi rwały się do góry ;-) Najbardziej poszkodowany był chyba <a href="http://www.planetagor.pl/profile.php?ID=155">Gouomp</a>, który dołączył do nas rano z zamiarem zdobycia góry gór. Samo zejście było pełne wrażeń, staraliśmy się jednak iść mądrze i niepotrzebnie nie ryzykować. Szlak był momentami dosyć mocno oblodzony (co widać na obrazku powyżej, na którym Gouomp pomaga mojej <a href="http://finezja.org/">żonie</a> wejść z powrotem na szlak), kiedy indziej szło się w śniegu &#8222;po nabiał&#8221; (pierwsza fotka), dodatkowej grozy dodawał wicher i trzeszczące drzewa. Jedno się nawet złamało za nami, jakieś 5 minut drogi od momentu, w którym je minęliśmy. Samego upadku nie widzieliśmy, natomiast było to wyraźnie słychać.</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/03/halny04.jpg" alt="Fotograf Katowice" /></p>
<p>Rano, kiedy Gouomp wychodził na szlak w miejscu, które widać powyżej, było jedno powalone drzewo, kiedy mijaliśmy je jakieś 4 godziny później tych drzew było już kilkanaście. Niektóre leżały też na linach z wyciągów narciarskich. Było nieźle i na tyle spodobał mi się taki wypad, że mam ochotę spędzić zimą noc na Diablaku, albo w jakimś innym pięknym miejscu. A marzenia są po to, żeby je spełniać ;-)</p>
<img src="http://adrianwozniak.com/blog/wp-content/plugins/pixelstats/trackingpixel.php?post_id=910&amp;ts=1337731569" style="display:none;" alt="pixelstats trackingpixel"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/03/01/prawie-pilsko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wondół</title>
		<link>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/02/07/wondol/</link>
		<comments>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/02/07/wondol/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Feb 2010 21:43:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adrian</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Challenge]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Krzysztof Wielicki]]></category>
		<category><![CDATA[Martyna Wojciechowska]]></category>
		<category><![CDATA[Wońdół]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adrianwozniak.com/blog/?p=888</guid>
		<description><![CDATA[U nas nadal górskie klimaty, jednak dziś nieco inaczej ;-) Wczoraj byliśmy na pierwszej edycji festiwalu Wońdół Challenge i jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni :) Po pierwsze &#8211; goście. Przede wszystkim Krzysztof Wielicki, czyli piąty człowiek na świecie a pierwszy polak, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. Jego opowieści były niesamowite i straszne, bo większość ludzi, których [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/02/szalik.jpg" alt="Fotograf Katowice" /></p>
<p>U nas nadal górskie klimaty, jednak dziś nieco inaczej ;-) Wczoraj byliśmy na pierwszej edycji festiwalu <a href="http://wondol-challenge.pl/">Wońdół Challenge</a> i jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni :) Po pierwsze &#8211; goście. Przede wszystkim <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzysztof_Wielicki">Krzysztof Wielicki</a>, czyli piąty człowiek na świecie a pierwszy polak, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. Jego opowieści były niesamowite i straszne, bo większość ludzi, których zdjęcia pokazywał zginęło w górach. Drugim fajnym gościem była Martyna Wojciechowska, której nie muszę tu chyba przedstawiać ;-) Jak to moja żona mówi &#8211; to baba z jajami ;-) Ja ją podziwiam za zdobycie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Korona_Ziemi">Korony Ziemi</a> w trudniejszej wersji Messnera. Po drugie &#8211; filmy dokumentalne. Rewelka! Miód na moje oczy i niesamowite inspiracje. Najbardziej podobał mi się Mont-Blanc Speed Flying. Film pokazuje 6 ludzików, którzy jadą na nartach lecąc jednocześnie na paralotniach. Coś niesamowitego ;-) Jazda na nartach pomieszana z lataniem :) Po trzecie &#8211; nagrody. Nie załapaliśmy się na nie na własne życzenie (nie wypełniliśmy ankiet), ale było ich duuużo i raczej wypasione &#8211; sądząc po tym co z nich wystawało (stuptuty itd.). Ja za to załapałem się na oryginalny nepalski szalik (widać na zdjęciu), który dostałem w prezencie od Nepalki. Lepszego prezentu chyba nie mogłem sobie wymyśleć :) Dziś znowu biegaliśmy po Beskidach. Jak dla mnie bombowy weekend :D</p>
<img src="http://adrianwozniak.com/blog/wp-content/plugins/pixelstats/trackingpixel.php?post_id=888&amp;ts=1337731569" style="display:none;" alt="pixelstats trackingpixel"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/02/07/wondol/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Familia</title>
		<link>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/02/04/familia/</link>
		<comments>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/02/04/familia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Feb 2010 19:14:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adrian</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk!]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Dyzio]]></category>
		<category><![CDATA[Familia]]></category>
		<category><![CDATA[Festiwal]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adrianwozniak.com/blog/?p=886</guid>
		<description><![CDATA[Tym razem fotka familijna, znowu w klimacie górskim. Ze spaceru na mały groń. Ogólnie mało się dzieje, poza zapieprzem w fabryce i już się nie mogę doczekać weekendu. W sobotę wybieramy się na festiwal górski Wońdół challenge a w niedzielę gdzieś na szczyt. Miał być Stożek Wielki, ale wtedy nie planowaliśmy wypadu na festiwal. Dziś [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/02/familia.jpg" alt="Fotograf Katowice" /></p>
<p>Tym razem fotka familijna, znowu w klimacie górskim. Ze spaceru na mały groń. Ogólnie mało się dzieje, poza zapieprzem w fabryce i już się nie mogę doczekać weekendu. W sobotę wybieramy się na festiwal górski <a href="http://www.wondol-challenge.pl/">Wońdół challenge</a> a w niedzielę gdzieś na szczyt. Miał być Stożek Wielki, ale wtedy nie planowaliśmy wypadu na festiwal. Dziś plany się nieco zmieniły, więc i szczyt do zdobycia też. Góry mnie pochłaniają coraz bardziej. Wciągają i nie chcą puścić. Najchętniej wybrałbym się tam już teraz ;-)</p>
<img src="http://adrianwozniak.com/blog/wp-content/plugins/pixelstats/trackingpixel.php?post_id=886&amp;ts=1337731569" style="display:none;" alt="pixelstats trackingpixel"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/02/04/familia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czupel zdobyty :)</title>
		<link>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/01/31/czupel-zdobyty/</link>
		<comments>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/01/31/czupel-zdobyty/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Jan 2010 20:42:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adrian</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[35mm]]></category>
		<category><![CDATA[Beskid Mały]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[Czupel]]></category>
		<category><![CDATA[Korona Gór Polski]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adrianwozniak.com/blog/?p=882</guid>
		<description><![CDATA[Szczerze mówiąc spodziewałem się spacerku, w końcu 933 m.n.p.m. to nie żaden wyczyn (523m wybitności). No i się, qrna, przeliczyłem. Całkiem niezła stromizna ;-) Dyziek biegał w śniegu jak szalony zapadając się do połowy tułowia :) My brodziliśmy po kolana w śniegu wyciskając z siebie 7 poty. Wycieczka zajebista, chociaż kiedy dochodziliśmy na szczyt załamała [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/czupel.jpg" alt="Fotograf Katowice" /></p>
<p>Szczerze mówiąc spodziewałem się spacerku, w końcu 933 m.n.p.m. to nie żaden wyczyn (523m wybitności). No i się, qrna, przeliczyłem. Całkiem niezła stromizna ;-) Dyziek biegał w śniegu jak szalony zapadając się do połowy tułowia :) My brodziliśmy po kolana w śniegu wyciskając z siebie 7 poty. Wycieczka zajebista, chociaż kiedy dochodziliśmy na szczyt załamała się pogoda i widoczność spadła do kiludziesięciu metrów. Na oko około 30m (co widać na załączonym obrazku). Do tego zerwał się silny i lodowato zimny wiatr, więc na szczycie spędziliśmy niecałą minutę, robiąc sobie fotki pod kapliczką. Było superświetnie. Kto nie chodzi w zimie po górach ten nie wie jak smakują domowe kanapki na szlaku i herbata z termosa z cukrem i cytryną (normalnie nie słodzę). Chyba nie może być lepiej, nawet jeżeli ledwo siedzę i jakbym się położył to bym ledwo leżał. Czuję się jak koń po westernie ;-)</p>
<p>Jednak nie wszystko było takie &#8222;rurzowe&#8221;. Po zejści z Czupla, kiedy wchodziliśmy na parking, objechała mi noga na lodzie i coś mi lekko strzeliło w prawym kolanie. Mam nadzieję, ze to nic poważnego i szybko przejdzie. Tak czy inaczej &#8211; było warto :)</p>
<img src="http://adrianwozniak.com/blog/wp-content/plugins/pixelstats/trackingpixel.php?post_id=882&amp;ts=1337731569" style="display:none;" alt="pixelstats trackingpixel"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/01/31/czupel-zdobyty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skrzyczne w zimie</title>
		<link>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/01/17/skrzyczne-w-zimie/</link>
		<comments>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/01/17/skrzyczne-w-zimie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2010 23:50:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adrian</dc:creator>
				<category><![CDATA[2010]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk!]]></category>
		<category><![CDATA[35mm]]></category>
		<category><![CDATA[85mm]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[ryba]]></category>
		<category><![CDATA[Skrzyczne]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa]]></category>
		<category><![CDATA[zima]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adrianwozniak.com/blog/?p=858</guid>
		<description><![CDATA[Udało się! Mocno się zastanawiałem w jakim stylu uda mi się wejść na Skrzyczne zimą&#8230; Poszło mi chyba nie najgorzej, chociaż w paru momentach miałem ciężko i musieliśmy z Gouembiem robić postoje. Sam szlak w zimie jest dosyć wymagający (patrzę z perspektywy swojej formy ;]) ale dostarcza świetnych widoków. No i dzięki temu szło się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne-jo.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p>Udało się! Mocno się zastanawiałem w jakim stylu uda mi się wejść na Skrzyczne zimą&#8230; Poszło mi chyba nie najgorzej, chociaż w paru momentach miałem ciężko i musieliśmy z <a href="http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2009/11/16/gouomp/">Gouembiem</a> robić postoje. Sam szlak w zimie jest dosyć wymagający (patrzę z perspektywy swojej formy ;]) ale dostarcza świetnych widoków. No i dzięki temu szło się rewelacyjnie, nawet brodząc po kolana w śniegu. Szczególnie kiedy kończyły się drzewa i było widać <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Babia_G%C3%B3ra">Babią Górę</a> i Tatry w oddali. Cała wyprawa cieszy mnie jeszcze bardziej, bo Skrzyczne należy do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Korona_G%C3%B3r_Polski">Korony Gór Polski</a> i jest piątym szczytem w Polsce pod względem <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_najwybitniejszych_szczyt%C3%B3w_Polski">wybitności</a>. Następna na liście do zdobycia jest właśnie Babia, na którą patrzę na fotce powyżej, co ładnie ustrzelił Gouomb.</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne02.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne01.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p>Serio jestem pod wrażeniem tego wypadu, bo siadło nam dosłownie wszystko. Do wczoraj nie wiedziałem nawet, czy pojedziemy bo u Gouembia zapanowała grypa jelitowa i się z niego wylewało to i owo. Rano się jednak poczuł lepiej i mimo szaroburej pogody pojechaliśmy. Okazało się to strzałem w dyszkę. Już jak ruszaliśmy na szlak zaczęło się przebijać słońce a im wyżej szliśmy tym było ładniej. Do tego prawie zero ludzi na szlaku, kompletna cisza i tony śniegu.</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne07.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne05.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p>Wadą tego szlaku jest to, że przecina się kilka razy z trasami narciarskimi i musieliśmy uważać przy przechodzeniu, żeby nas żaden pędzący narciarz nie zawinął na dół, na szczęście da się to zrobić bez większego bólu i potem można się cieszyć błogą ciszą przerywaną czasami cichymi odgłosami sypiącego się z drzew śniegu.</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne08.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne09.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p>Na szczycie strzeliliśmy sobie po piwie, zjedliśmy conieco i posiedzieliśmy pół godzinki grzejąc się przez szybę. Niestety było dosyć późno i nie zdecydowaliśmy się na zejście tą samą trasą, bo nie dotarlibyśmy do Szczyrku przed zmrokiem, poszliśmy więc jeszcze raz na szczyt zrobić parę zdjęć i zeszliśmy do kolejki linowej, żeby sobie wygodnie zjechać krzesełkami w dół. </p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne10.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne11.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p>Przy zjeździe cynkąłem jeszcze kilka kadrów z góry, bo trafiło nam się piękne światło zachodzącego słońca i mimo tego, że fotografowałem pod słońce zdjęcia wyszły bardzo miękko i wyglądają nieco HDRowato, chociaż tak na prawdę to nie ma w nich za wiele fotoszopa, którego zresztą używam głównie do ustawienia balansu bieli, kontrastów i czasem rozjaśnienia/przyciemnienia niektórych części zdjęcia. W tym przypadku całą magię zrobiło światełko i fisheye w postaci manualnego zenitara na f/8 zapiętego do mojego półtorarocznego D700.</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne12.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne13.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<p>Na sam koniec jeszcze nasze umęczone trasą ryjki ;-)))))</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2010/01/skrzyczne-gouembie03.jpg" alt="Fotografia Ślubna Śląsk" /></p>
<img src="http://adrianwozniak.com/blog/wp-content/plugins/pixelstats/trackingpixel.php?post_id=858&amp;ts=1337731569" style="display:none;" alt="pixelstats trackingpixel"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2010/01/17/skrzyczne-w-zimie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klimczok</title>
		<link>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2009/05/09/klimczok/</link>
		<comments>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2009/05/09/klimczok/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 May 2009 21:49:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adrian</dc:creator>
				<category><![CDATA[2009]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[Śląsk!]]></category>
		<category><![CDATA[35mm]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[Klimczok]]></category>
		<category><![CDATA[szlak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adrianwozniak.com/blog/?p=543</guid>
		<description><![CDATA[Zdeptaliśmy się dziś. Ja szczególnie, bo Bejbe jest w lepszej formie niż ja a Dyziek przebiegł przynajmniej dwa razy dłuższy dystans niż my ciągle się wracając, skacząc i biegnąć pod górę i w dół. Jutro znowu się dowiem ile mam różnych mięśni w ciele, będę czuł każdy z osobna, ale uwielbiam takie zmęczenie i zakwasy, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2009/05/czerwony_szlak.jpg" alt="" /></p>
<p>Zdeptaliśmy się dziś. Ja szczególnie, bo Bejbe jest w lepszej formie niż ja a Dyziek przebiegł przynajmniej dwa razy dłuższy dystans niż my ciągle się wracając, skacząc i biegnąć pod górę i w dół. Jutro znowu się dowiem ile mam różnych mięśni w ciele, będę czuł każdy z osobna, ale uwielbiam takie zmęczenie i zakwasy, mocny sen i poczucie odwalenia kawałka dobrej i nikomu niepotrzebnej roboty ;)</p>
<p><img src="http://adrianwozniak.com/blog/upload/2009/05/klimczok01.jpg" alt="" /></p>
<p>A to taki eksperyment obróbkowy, miało być mrocznie.</p>
<img src="http://adrianwozniak.com/blog/wp-content/plugins/pixelstats/trackingpixel.php?post_id=543&amp;ts=1337731569" style="display:none;" alt="pixelstats trackingpixel"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2009/05/09/klimczok/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Beskidy</title>
		<link>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2008/03/03/beskidy/</link>
		<comments>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2008/03/03/beskidy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Mar 2008 22:24:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adrian</dc:creator>
				<category><![CDATA[2008]]></category>
		<category><![CDATA[krajobraz]]></category>
		<category><![CDATA[Beskidy]]></category>
		<category><![CDATA[D70s]]></category>
		<category><![CDATA[deszcz]]></category>
		<category><![CDATA[Jezioro Żywieckie]]></category>
		<category><![CDATA[Równica]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2008/03/03/beskidy/</guid>
		<description><![CDATA[Uff&#8230; lało i wiało tak, że z mojego aparatu kapało a ja nic nie widziałem &#8211; kropli deszczu na obiektywie też. Pogoda do bani, ale wyjazd się udał (może nie fotograficznie, ale nie samą fotografią człowiek żyje ;]). No to lecimy: Jezioro Żywieckie w czasie wichuro-ulewy. Równica. Też lało i wiało :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uff&#8230; lało i wiało tak, że z mojego aparatu kapało a ja nic nie widziałem &#8211; kropli deszczu na obiektywie też.</p>
<p>Pogoda do bani, ale wyjazd się udał (może nie fotograficznie, ale nie samą fotografią człowiek żyje ;]).</p>
<p>No to lecimy:</p>
<p><img src="http://www.gcm.pl/~maniak/blog/2008/03/miedzybrodzie01.jpg" alt="Jezioro Żywieckie" /></p>
<p>Jezioro Żywieckie w czasie wichuro-ulewy.</p>
<p><img src="http://www.gcm.pl/~maniak/blog/2008/03/rownica.jpg" alt="Równica" /></p>
<p>Równica. Też lało i wiało :)</p>
<img src="http://adrianwozniak.com/blog/wp-content/plugins/pixelstats/trackingpixel.php?post_id=24&amp;ts=1337731569" style="display:none;" alt="pixelstats trackingpixel"/>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adrianwozniak.com/blog/index.php/2008/03/03/beskidy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

