
Maciek zwany Szyszką testuje swojego lanosa (Subaru Impreza) na bieżni starego stadionu w Katowicach-Muchowcu. Tak zaczęła mi się niedziela – sms od Maćka z pytaniem, czy jedziemy porobić kółeczka. Odpowiedź mogła być tylko jedna ;-) Szybko wyskoczyłem z wyra, odbiłem się od łazienki i do auta. Opłaciło się, frajda z jazdy niesamowita! No i już wiem, czym chcę jeździć. Przynajmniej na razie ;-) Szyszka – dzięki za mały strzał adrenaliny! No a ja na razie mogę tylko pomarzyć o takiej furce :D
Czekałem w Katowicach na Sylwię i Adama, obok była grupa ludzików jadących na Woodstock prosto z festiwalu Ryśka Riedla. Zbierali na piwo. Mnie zaczepił ten gość, który jest na zdjęciu. Pogadaliśmy krótko, sympatyczny osobnik. Spontanicznie zapozował mi do zdjęcia, dorzuciłem się do browara. Na zdrowie :)

Adam czyli Jasiu, jednostka rozrywkowo-kulturalna, towarzysz doli i niedoli, fotograf rozkochany w portretowaniu, znający korporacyjne kung-fu specjalista mainframe, amator czeskich wojaży, rowerzysta kamikadze, przewodnik i pomocna dłoń. Znamy się z Brna, gdzie spędziliśmy parę lat prześlizgując się pomiędzy procedurami i praniem mózgu. Fotka zrobiona dawno temu, tuż po jego przeprowadzce do Polski, w parku WPKiW, chwilę po zmroku.

Pogoda jakaś niewyraźna, raczej gorzej niż lepiej, jednak ciągle bez burzy. Nie mogę się doczekać ;-) Mam nadzieję, że w tym roku też przeżyję jakąś wielką, głośną i trzęsącą blokami nawałnicę z ogromnymi piorunami przez całe niebo… Wcale bym się też nie obraził jakby udało mi się wtedy ustrzelić jakąś fajną fotę :)
Na zdjęciu fota z okna w kierunku Zakładów Azotowych – tak powstają chmury ;-) Godzinę później wybuchł pożar na horyzoncie. Mam zdjęcie, jednak nie jest takie fajne.
Aaa… no i byłbym zapomniał – wszystkiego dobrego drogie dzieci ;-) Dużo dobrych kadrów ;-)

Co prawda dzień się jeszcze nie skończył, ale wrzucam krótką serię z dziś.
Lewa góra – KWK Siemianowice – jak zwykle. Sfociłem go chyba z każdej strony, dowód tutaj. Prawa góra – Dyzio zasuwający przez park. Prędkość poddźwiękowa, ale bardzo duża. Lewy dół – owoc mojej zakupowej wycieczki do Chorzowa. Trzy rolki do średniaka (Reala 100, Delta 400, T-max 100) – czwarta jest skończona i zawinięta (Ilford HP5+ 400) – czeka na wywołanie. Jestem bardzo ciekaw jak różne będą te materiały ;). Na małym obrazku lubiałem T-max’a 400. Ostatnie zdjęcie to puste boisko koło szkoły na osiedlu, zrobione przez betonowy płot.
Najnowsze komentarze