Archiwum

Archiwum dla ‘street’ Kategoria

Katowice, Stawowa

Marzec 21st, 2010 2 comments

Fotograf Katowice

Wczoraj w drodze z parkingu do labu na Młyńskiej dobiegły mnie znajome dźwięki gitarowe. Al Di Meola, ciężko się pomylić. W pierwszym momencie pomyślałem, że to muzyka z jakiegoś sklepu czy coś, szczególnie że trudno było przy tym wietrze określić brzmienie. Odebrałem fotki i wróciłem poszedłem w kierunku ul. Stawowej, skąd dobiegały dźwięki. Im byłem bliżej tym jaśniejszym się stawało, że to jednak muzyka na żywo. Szkoda, że nie miałem czasu i aparatu, bo nie mogłem długo posłuchać jak ci dwaj jegomoście zasuwają, ani zamienić z nimi słowa, ani – co gorsza – nie zrobiłem porządnego zdjęcia.

Nie cierpię zdjęć z komórek, źle mi się kadruje na wyświetlaczu, poza tym dobija mnie shutter lag. Pomiędzy naciśnięciem „spustu” a wykonaniem się zdjęcia mijają wieki. Poza zrobieniem fotki pozwoliłem sobie na krótkie nagranie. Można odtworzyć bezpośrednio w blożku. Jakby były kłopoty -> krótka empetrójka jest tu: Stawowa – gitarowe wymiatanie.

Miłego odbioru.

Katowice - Stawowa

GCK

Luty 21st, 2010 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Dzień zapowiadał się wybitnie podle (na klawiaturę ciśnie mi się inne słowo na cztery litery, zaczynające się od ch). W niebie pękła rura z lodowatą wodą, która zamarzała przy zetknięciu z podłożem tworząc lokalne pola antygrawitacyjne – można było znaleźć się dupą na wysokości butów, lub odwrotnie, w zależności od interpretacji. Ubrałem się więc odpowiednio i wybrałem na warsztaty prowadzone przez pewnego miłośnika psów, który równocześnie jest jednym z moich ulubionych, jak to się modnie mówi, fotożurnalistów. Lubię go mimo tego, że zjechał kiedyś moje zdjęcie =] Spotkanie obfitowało w zdjęcia (a jakże), anegdoty, niekontrolowane wybuchy śmiechu, masę wiedzy i dużego kopa inspiracyjnego. Poukładało mi się w głowie kilka rzeczy, zasadziło się też ziarenko, z którego – mam nadzieję – wyrośnie coś fotograficznie fajnego. Najlepsze w takich spotkaniach jest to, że wychodząc z nich dochodzę do wniosku, że wiem o fotografii mniej niż mi się wydawało że wiem, kiedy tam wchodziłem. Dla mnie to taki mentalny reboot, odświeżenie tej szarej masy w środku czaszki. Nowe spojrzenie na to samo, nowe nadzieje i pomysły. Jest pięknie.

Zdjęcie wybitnie znudzonego chłopca leżącego na schodach zrobiłem dziś wychodząc z wystawy zdjęć Tomasza Tomaszewskiego.

Natomiast na poniższym jest sam Mistrz (mistrz kadrów, bo od obróbki ostatnich jego prac bolą mnie zęby ;-]) składający autografy na swoim albumie, którego nie kupiłem, bo nie miałem kasy ;-)

Fotograf Katowice

No, wpytę było. Dobrego dnia!

Katowice, Agnieszki

Grudzień 30th, 2009 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Wstaję codziennie po 9, wychodzę z psem, robię sobie śniadanie – kilka kanapek, do tego kubek kawy z mlekiem na rozbudzenie (Africa Intense – polecam) i jakaś muzyczka. Telewizora nie włączam w ogóle przed południem, nie golę się od świąt, czytam książkę, ogarniam dom, gotuję dla nieurlopującej się żonki i siebie iii… no w zasadzie tyle. Tą fotkę zrobiłem dziś, na ulicy Agnieszki w Katowicach, chodziła za mną już od dawna, bo to miejsce mijam prawie codziennie. Samo zdjęcie jest dla mnie taką kropką nad „i” dzisiejszego dnia, bo bardzo lubię, kiedy mogę zrobić chociaż jedną fotografię dla samej przyjemności, wtedy strzały w nery, jakie czasem dostaję od życia, są trochę mniej bolesne ;-)

Rasowa ryba karp

Grudzień 23rd, 2009 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Karpiowy holokaust rozpoczęty na dobre. Krew leje się gęsto, ludzie są zadowoleni. Mnie to jakoś męczy. Znaczy się ok – są święta, tradycja itd., ale trochę mi tych rybek żal, chociaż w tym roku sam się do śmierci jednej przyczyniłem. Najdziwniejsze jest to, że jakoś wcześniej takie rzeczy do mnie słabiej docierały, jak przez jakiś filtr, który odrzuca te wszystkie niefajne rzeczy. Wczoraj, po kilkuletniej przerwie, sam musiałem obtentegować karpia. Zabity został przy kupnie, przez pana, który owe rybki sprzedawał, dał się ten pan nawet sportretować przy okazji zakupu. Potem moja kolej, już w domu. Ryba niby nieżywa i nic nie czuje, ale jakoś dziwnie mi się ją kroiło. Dodatkowo po tym wszystkim blat w kuchni i deska do krojenia wygladały jak po jakiejś kaźni, no i to wszystko z jednego karpia. 1,65kg za życia.

Fotograf Katowice

Same święta za to lubię. Tradycja, zapachy, przygotowania. Super sprawa. Najlepsze chyba są życzenia. Każdego roku staram się dla każdego ułożyć życzenia wcześniej w głowie. Nie jakoś szczegółowo, ale zrobić sobie taki szkic, popatrzeć na każdego indywidualnie i życzyć szczerze a nie według jakieś reguły w stylu „szczęścia, zdrowia, pomyślności” i lipnych rymów do słowa ości ;-) Bo od tego aż w dupie szczypie ;-))))

Fotograf Katowice

Każde święta są dla mnie coraz lepsze, mimo nie zawsze korzystnych zmian. Potrafię się cieszyć z coraz mniejszych rzeczy i to chyba jest najlepsze co mi się poukładało w głowie. Doceniam wiele rzeczy, których nie zauważałem kilka lat temu.

A Wam wszystkim, niezależnie od wszystkiego, życzę żeby było lepiej :]

A czy ty tak potrafisz?

Grudzień 9th, 2009 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Kolejny fajny obrazek z Silesia City Center, a w zasadzie (też) z parkingu. Poprzednio kupowalismy marchewki, dziś parkujemy na środku. Stawiam na brak podstaw obsługi skrzyni biegów i ręcznego, jaka jest prawda chyba się nie dowiem. Jakieś 1,5m za tym samochodem stała moja furka, na szczęście nic się jej nie stało. Tak czy siak podziwiam kierowcę (pana/panią, whatever). Za parkowanie 10/10