Archiwum

Archiwum dla ‘street’ Kategoria

Rasowa ryba karp

Grudzień 23rd, 2009 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Karpiowy holokaust rozpoczęty na dobre. Krew leje się gęsto, ludzie są zadowoleni. Mnie to jakoś męczy. Znaczy się ok – są święta, tradycja itd., ale trochę mi tych rybek żal, chociaż w tym roku sam się do śmierci jednej przyczyniłem. Najdziwniejsze jest to, że jakoś wcześniej takie rzeczy do mnie słabiej docierały, jak przez jakiś filtr, który odrzuca te wszystkie niefajne rzeczy. Wczoraj, po kilkuletniej przerwie, sam musiałem obtentegować karpia. Zabity został przy kupnie, przez pana, który owe rybki sprzedawał, dał się ten pan nawet sportretować przy okazji zakupu. Potem moja kolej, już w domu. Ryba niby nieżywa i nic nie czuje, ale jakoś dziwnie mi się ją kroiło. Dodatkowo po tym wszystkim blat w kuchni i deska do krojenia wygladały jak po jakiejś kaźni, no i to wszystko z jednego karpia. 1,65kg za życia.

Fotograf Katowice

Same święta za to lubię. Tradycja, zapachy, przygotowania. Super sprawa. Najlepsze chyba są życzenia. Każdego roku staram się dla każdego ułożyć życzenia wcześniej w głowie. Nie jakoś szczegółowo, ale zrobić sobie taki szkic, popatrzeć na każdego indywidualnie i życzyć szczerze a nie według jakieś reguły w stylu „szczęścia, zdrowia, pomyślności” i lipnych rymów do słowa ości ;-) Bo od tego aż w dupie szczypie ;-))))

Fotograf Katowice

Każde święta są dla mnie coraz lepsze, mimo nie zawsze korzystnych zmian. Potrafię się cieszyć z coraz mniejszych rzeczy i to chyba jest najlepsze co mi się poukładało w głowie. Doceniam wiele rzeczy, których nie zauważałem kilka lat temu.

A Wam wszystkim, niezależnie od wszystkiego, życzę żeby było lepiej :]

A czy ty tak potrafisz?

Grudzień 9th, 2009 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Kolejny fajny obrazek z Silesia City Center, a w zasadzie (też) z parkingu. Poprzednio kupowalismy marchewki, dziś parkujemy na środku. Stawiam na brak podstaw obsługi skrzyni biegów i ręcznego, jaka jest prawda chyba się nie dowiem. Jakieś 1,5m za tym samochodem stała moja furka, na szczęście nic się jej nie stało. Tak czy siak podziwiam kierowcę (pana/panią, whatever). Za parkowanie 10/10

Nikisz

Grudzień 5th, 2009 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

W piątek oficjalnie powiedziałem sobie, że jest ze mnie pała tygodnia. Rok temu obiecałem sobie, że pojadę zobaczyć Barbórkę na Nikiszowcu. I co? Zapomniałem. Qrva! Pała ze mnie, pała! Jakoś sobie tego nie mogę wybaczyć, że mnie tam nie było. Tym bardziej, że miałem wolne i nic do roboty z samego rana. Porażka na całej długości, jak stąd do Nowej Zelandii. Za rok będę tam na bank!

Fotograf Katowice

Żeby było śmieszniej w zeszłym roku obiecałem sobie dokładnie to samo ;-) Dlatego, profilaktycznie, wpisałem sobie już termin do telefonu. Mam nadzieję, że mi go nikt nie zawinie. A o Barbórce na Nikiszu przypomniał mi telewizor, co uważam za niezły fart, bo praktycznie nie włączam tej skrzyni, szczególnie jak mogę posłuchać sobie robrej muzyki. Dopiłem na szybko kawę, wsiadłem w samochód i po chwili byłem na miejscu. Niestety było już po jabłkach :(

Fotograf Katowice

Jak widać na załączonych obrazkach – orkiestry niet, jednak nie mogłem nie robić zdjęć. To co tutaj widzicie, to turyści z Japonii (lingwistą nie jestem, ale język mi wybitnie pasował, arigato! ;]) i zwykli mieszkańcy Nikiszowca, który ostatnio staje się atrakcją turystyczną, ale – póki co – chyba nic nie stracił ze swojego klimatu, chociaż jak tu ostatnio pisałem – to nie jest śląsk z mojego dzieciństwa.

Fotograf Katowice

Odnośnie samych warunków fotograficzno-turystyczno-jajebieileludzi było średnio, chociaż i tak jestem w szoku, że było tak mało fotografersów, a ci co byli w większości zachowywali się dobrze, czyli nie skakali przed ryjem i nie włazili notorycznie w kadr. Pewnie dlatego, że był piątek i reszta była w szkole ;-) ;-) ;-)

Fotograf Katowice

Ze spraw bieżących – oglądałem dziś przez moment telewizję, konkretnie „mam talent” i cieszę się, że wygrał Marcin Wyrostek, bo z jego powodu to oglądałem. Pamiętam jakie zrobił na mnie piorunujące wrażenie, kiedy widziałem go rok temu na koncercie charytatywnym na wydziale jazzu i muzyki rozrywkowej w Katowicach. Działo się, działo. Wtedy zagrał też nieco trudniejszy repertuar, rzekłbym mniej popowy ;-) No ale telewizor rządzi się innymi prawami. Jak będziecie mieli możliwość posłuchajcie co wyprawia na tym instrumecie poza telewizją. :]

Fotograf Katowice

To co tygrysy lubią najbardziej

Październik 24th, 2009 2 comments

Fotografia Ślubna Katowice

Co by tu dużo nie gadać, dziś była zajefajna pogoda. Nie taka typowo fajowa, bo było pochmurno, troszkę kropiło, raczej chłodno, ponuro i mokro. Zajebistość tej pogody polega na tym, że mało ludzi wychodzi z domu, jest cicho, pusto i spokojnie. My wybraliśmy się rodziną na dwugodzinny spacer do parku wpkiw.

Fotografia Ślubna Katowice

Do torby włożyłem światłomież w postaci superszybkiego D700, trzy szkła i standardowo zapasowa karta pamięci i bateria. Do ręki zaś wziąłem Pentacona SIX mojego Taty, którego przed wyjściem nakarmiłem czterysetką tmaxa. W sumie – dwie puszki 4 szkła. Standardowo na cyfraku 35/2, do pentacona zapiąłem standard (zeiss 80/2.8). Czyli świetny zestaw na spacer :))))

Fotografia Ślubna Katowice
Dla porównania taki sam kadr, jak ten poniżej w poście Park.

No i było świetnie, zaraz po naszym wyjściu z domu przestało kropić, ubrani byliśmy odpowiednio – słowem bomba. Ja bardzo lubię takie wypady. Mógłbym siedzieć w plenerze praktycznie non stop i chyba by mi się nie znudziło. Dla mnie to taki relaks na maksa i mentalny reset po intensywnym tygodniu pracy, który tym razem był sporo dłuższy niż zwykle – normalny wolny weekend miałem ostatnio w połowie wrzesnia.

Fotografia Ślubna Katowice

Wszystko byłoby cacy do samego końca, gdyby tylko Dyziek przy wyjściu z parku nie wytarzał się w znalezionym gównie ;-) Dzięki temu mieliśmy kolejną atrakcję w postaci przymusowego prania Dyziastera w wannie. Smród jak 150!

Na kolejnej fotce „Stacja Planetarium” niedziałającej, niestety, kolejki linowej „Elka”. Mam nadzieję, że ją w końcu naprawią, bo nie działa już od kilku lat a jechałem nią tylko raz – z Babcią, kiedy wzięła mnie na wycieczkę do Chorzowskiego ZOO. Ech… to były czasy. Miałem wtedy chyba z 10 lat ;-)

Fotografia Ślubna Katowice

Teraz siedzę przed kompem, kończę pić zajebistą (stanowczo nadużywam tego słowa ;]) herbatę, którą dostaliśmy w parapetowym prezencie od Karoliny i Jacka, z którym leczyłem kaca dzień po imprezie i czekam na grzmoty, czyli ręka, noga, mózg na ścianie. Oczywiście chodzi o walkę Gołota – Adamek. Mam nadzieję, że będzie ciekawie – o ile ten większy nie ucieknie przed mniejszym ;-) Na razie widowisko jest całkiem niezłe, tylko lekko je Krzyś Ibisz kładzie. No nie nadaje się chłop na zapowiadacza walk ;-)

Aaa… no i ten… w końcu mam net, bo grubo ponad dobę nie miałem ;-(

Wolny piątek

Wrzesień 25th, 2009 5 comments

Adrian Woźniak fotografia ślubna śląsk

Nowy temacik na wordpressie i nowy rozmiar zdjęć. Przyznam, że od pewnego czasu chciałem zmienić temat – głównie ze względu na rozmiar zdjęć, 700px przy dłuższym boku to na dzisiejsze standardy niewiele. Poprzedni theme i tak przerobiłem, bo oryginalnie miał 600px. Sam theme wymaga dopieszczenia, więc proszę o wyrozumiałość ;-)

Adrian Woźniak fotografia ślubna śląsk

Pierwsze dwie fotki to efekt wypadu zakupowego po film średnioformatowy do Chorzowa. Niestety asortyment jest coraz mniejszy i nie było Ilforda HP5+. Ale to nic, bo kupiłem TRI-X 400, co oznacza 16 klatek w rozmiarze 6×4,5. Mniam.

Adrian Woźniak fotografia ślubna śląsk

Druga część wolnego piątku to krótki, familijny wypad do Pszczyny. Wziąłem ze sobą analogowy aparat kodaka, który porwałem Tacie. Sam nie wiedział czy działa. Nie mam do niego filmów (jest na 127), więc założyłem zwykły film małoobrazkowy. Nawijałem ręcznie w łazience na rolkę – kaseta nie wchodzi do środka – totalnie po omacku ze sprzętem pod ręcznikiem. Nie wiem czy film się dobrze założył, zobaczę przy wywoływaniu ;D

Adrian Woźniak fotografia ślubna śląsk

Sam aparat to chyba jakaś camera obscura. Obiektyw jest symboliczny, nie ma przysłony a migawka nie ma regulacji czasów. Czyli jazda bez trzymanki. Mam ogromną nadzieję, że aparat jest sprawny i będę go mógł używać, bo jest bardzo niepozorny i świetnie nadaje się na ulicę.

Adrian Woźniak fotografia ślubna śląsk

Żeby nie było tak różowo – po wolnym piątku mam roboczą sobotę, na szczęście tylko na 3h, niestety przed 7 muszę być w fabryce gotowy do pracy. No to kolorowych :D