Archiwum

Archiwum dla ‘street’ Kategoria

GCK

Luty 21st, 2010

Fotograf Katowice

Dzień zapowiadał się wybitnie podle (na klawiaturę ciśnie mi się inne słowo na cztery litery, zaczynające się od ch). W niebie pękła rura z lodowatą wodą, która zamarzała przy zetknięciu z podłożem tworząc lokalne pola antygrawitacyjne – można było znaleźć się dupą na wysokości butów, lub odwrotnie, w zależności od interpretacji. Ubrałem się więc odpowiednio i wybrałem na warsztaty prowadzone przez pewnego miłośnika psów, który równocześnie jest jednym z moich ulubionych, jak to się modnie mówi, fotożurnalistów. Lubię go mimo tego, że zjechał kiedyś moje zdjęcie =] Spotkanie obfitowało w zdjęcia (a jakże), anegdoty, niekontrolowane wybuchy śmiechu, masę wiedzy i dużego kopa inspiracyjnego. Poukładało mi się w głowie kilka rzeczy, zasadziło się też ziarenko, z którego – mam nadzieję – wyrośnie coś fotograficznie fajnego. Najlepsze w takich spotkaniach jest to, że wychodząc z nich dochodzę do wniosku, że wiem o fotografii mniej niż mi się wydawało że wiem, kiedy tam wchodziłem. Dla mnie to taki mentalny reboot, odświeżenie tej szarej masy w środku czaszki. Nowe spojrzenie na to samo, nowe nadzieje i pomysły. Jest pięknie.

Zdjęcie wybitnie znudzonego chłopca leżącego na schodach zrobiłem dziś wychodząc z wystawy zdjęć Tomasza Tomaszewskiego.

Natomiast na poniższym jest sam Mistrz (mistrz kadrów, bo od obróbki ostatnich jego prac bolą mnie zęby ;-]) składający autografy na swoim albumie, którego nie kupiłem, bo nie miałem kasy ;-)

Fotograf Katowice

No, wpytę było. Dobrego dnia!

2010, ludzie, street , , , ,

Katowice, Agnieszki

Grudzień 30th, 2009

Fotograf Katowice

Wstaję codziennie po 9, wychodzę z psem, robię sobie śniadanie – kilka kanapek, do tego kubek kawy z mlekiem na rozbudzenie (Africa Intense – polecam) i jakaś muzyczka. Telewizora nie włączam w ogóle przed południem, nie golę się od świąt, czytam książkę, ogarniam dom, gotuję dla nieurlopującej się żonki i siebie iii… no w zasadzie tyle. Tą fotkę zrobiłem dziś, na ulicy Agnieszki w Katowicach, chodziła za mną już od dawna, bo to miejsce mijam prawie codziennie. Samo zdjęcie jest dla mnie taką kropką nad “i” dzisiejszego dnia, bo bardzo lubię, kiedy mogę zrobić chociaż jedną fotografię dla samej przyjemności, wtedy strzały w nery, jakie czasem dostaję od życia, są trochę mniej bolesne ;-)

2009, krajobraz, street, Śląsk! , ,

Rasowa ryba karp

Grudzień 23rd, 2009

Fotograf Katowice

Karpiowy holokaust rozpoczęty na dobre. Krew leje się gęsto, ludzie są zadowoleni. Mnie to jakoś męczy. Znaczy się ok – są święta, tradycja itd., ale trochę mi tych rybek żal, chociaż w tym roku sam się do śmierci jednej przyczyniłem. Najdziwniejsze jest to, że jakoś wcześniej takie rzeczy do mnie słabiej docierały, jak przez jakiś filtr, który odrzuca te wszystkie niefajne rzeczy. Wczoraj, po kilkuletniej przerwie, sam musiałem obtentegować karpia. Zabity został przy kupnie, przez pana, który owe rybki sprzedawał, dał się ten pan nawet sportretować przy okazji zakupu. Potem moja kolej, już w domu. Ryba niby nieżywa i nic nie czuje, ale jakoś dziwnie mi się ją kroiło. Dodatkowo po tym wszystkim blat w kuchni i deska do krojenia wygladały jak po jakiejś kaźni, no i to wszystko z jednego karpia. 1,65kg za życia.

Fotograf Katowice

Same święta za to lubię. Tradycja, zapachy, przygotowania. Super sprawa. Najlepsze chyba są życzenia. Każdego roku staram się dla każdego ułożyć życzenia wcześniej w głowie. Nie jakoś szczegółowo, ale zrobić sobie taki szkic, popatrzeć na każdego indywidualnie i życzyć szczerze a nie według jakieś reguły w stylu “szczęścia, zdrowia, pomyślności” i lipnych rymów do słowa ości ;-) Bo od tego aż w dupie szczypie ;-))))

Fotograf Katowice

Każde święta są dla mnie coraz lepsze, mimo nie zawsze korzystnych zmian. Potrafię się cieszyć z coraz mniejszych rzeczy i to chyba jest najlepsze co mi się poukładało w głowie. Doceniam wiele rzeczy, których nie zauważałem kilka lat temu.

A Wam wszystkim, niezależnie od wszystkiego, życzę żeby było lepiej :]

, 2009, ludzie, street, Śląsk! , , , , ,

A czy ty tak potrafisz?

Grudzień 9th, 2009

Fotograf Katowice

Kolejny fajny obrazek z Silesia City Center, a w zasadzie (też) z parkingu. Poprzednio kupowalismy marchewki, dziś parkujemy na środku. Stawiam na brak podstaw obsługi skrzyni biegów i ręcznego, jaka jest prawda chyba się nie dowiem. Jakieś 1,5m za tym samochodem stała moja furka, na szczęście nic się jej nie stało. Tak czy siak podziwiam kierowcę (pana/panią, whatever). Za parkowanie 10/10

2009, street , , , , ,

Nikisz

Grudzień 5th, 2009

Fotograf Katowice

W piątek oficjalnie powiedziałem sobie, że jest ze mnie pała tygodnia. Rok temu obiecałem sobie, że pojadę zobaczyć Barbórkę na Nikiszowcu. I co? Zapomniałem. Qrva! Pała ze mnie, pała! Jakoś sobie tego nie mogę wybaczyć, że mnie tam nie było. Tym bardziej, że miałem wolne i nic do roboty z samego rana. Porażka na całej długości, jak stąd do Nowej Zelandii. Za rok będę tam na bank!

Fotograf Katowice

Żeby było śmieszniej w zeszłym roku obiecałem sobie dokładnie to samo ;-) Dlatego, profilaktycznie, wpisałem sobie już termin do telefonu. Mam nadzieję, że mi go nikt nie zawinie. A o Barbórce na Nikiszu przypomniał mi telewizor, co uważam za niezły fart, bo praktycznie nie włączam tej skrzyni, szczególnie jak mogę posłuchać sobie robrej muzyki. Dopiłem na szybko kawę, wsiadłem w samochód i po chwili byłem na miejscu. Niestety było już po jabłkach :(

Fotograf Katowice

Jak widać na załączonych obrazkach – orkiestry niet, jednak nie mogłem nie robić zdjęć. To co tutaj widzicie, to turyści z Japonii (lingwistą nie jestem, ale język mi wybitnie pasował, arigato! ;]) i zwykli mieszkańcy Nikiszowca, który ostatnio staje się atrakcją turystyczną, ale – póki co – chyba nic nie stracił ze swojego klimatu, chociaż jak tu ostatnio pisałem – to nie jest śląsk z mojego dzieciństwa.

Fotograf Katowice

Odnośnie samych warunków fotograficzno-turystyczno-jajebieileludzi było średnio, chociaż i tak jestem w szoku, że było tak mało fotografersów, a ci co byli w większości zachowywali się dobrze, czyli nie skakali przed ryjem i nie włazili notorycznie w kadr. Pewnie dlatego, że był piątek i reszta była w szkole ;-) ;-) ;-)

Fotograf Katowice

Ze spraw bieżących – oglądałem dziś przez moment telewizję, konkretnie “mam talent” i cieszę się, że wygrał Marcin Wyrostek, bo z jego powodu to oglądałem. Pamiętam jakie zrobił na mnie piorunujące wrażenie, kiedy widziałem go rok temu na koncercie charytatywnym na wydziale jazzu i muzyki rozrywkowej w Katowicach. Działo się, działo. Wtedy zagrał też nieco trudniejszy repertuar, rzekłbym mniej popowy ;-) No ale telewizor rządzi się innymi prawami. Jak będziecie mieli możliwość posłuchajcie co wyprawia na tym instrumecie poza telewizją. :]

Fotograf Katowice

2009, ludzie, street, Śląsk! , , , ,

Top Blog