Archiwum

Archiwum dla ‘Prywata’ Kategoria

Pokrywa lodowa

Styczeń 9th, 2010 Brak komentarzy

Fotografia Śląsk

Ostatnio w każdy ranek, po wyjściu z domu, poświęcam 2-3 minuty na odszranianie autka. Zwykle najpierw zmiatam śnieg z całego auta a potem drapię po kolei wszystkie szyby. Dziś ta operacja zajęła nam 15 minut. Furkę dosłownie skuło lodem. Samochód wyglądał jak oblany wiadrem wody przy temperaturze -20 stopni Celsjusza.

Fotografia Śląsk

W rzeczywistości winowajcą był padający w nocy deszcz i wszyscy, którzy nie garażują swoich samochodów, mieli podobne atrakcje o poranku. Ja lubię odszraniać samochód. Wychodzę parę minut wcześniej, włączam silnik, odmrażanie tylnej szyby, na przednią włączam nawiew, puszczam muzykę i jadę z tym koksem :)

Fotografia Śląsk

Dziś jednak był hardkor, co widać na załączonych obrazkach. W najgrubszych miejscach pokrywa lodowa miała niecały centymetr.

Fotografia Śląsk
A tu ja odkuwam z lodu szybę. Fotkę zrobiła moja żonka. :)

Fotografia Śląsk

Kategorie:, 2010, Prywata Tagi:, , , ,

Czytadło

Styczeń 8th, 2010 Brak komentarzy

Fotograf Katowice

Od jakiegoś czasu brakowało mi czytania. Konkretnie książki, bo gazety czytam codziennie, najczęściej na kiblu albo w wannie, ma to dla mnie wartość terapeutyczno-relaksacyjną i świetnie mnie wyluzowywuje po dniówce w fabryce ;-) No i marzenie się spełniło, nawet podwójnie, bo w ciągu dwóch dni dostałem od żonki dwie książki. Jedną wczoraj, z okazji naszej rocznicy, pięknie wydaną – fotograficzną, drugą dziś, zupełnie bez okazji za to bardzo w temacie jaki mnie ostatnio coraz bardziej wciąga, czyli na temat II Wojny Światowej. Za lekcjami historii nigdy nie przepadałem, zamiast słuchać nauczycielki grałem w piłkarzyki na kartce papieru, albo w kółko i krzyżyk na pięć w rzędzie ;-) Uczenie się historii mnie usypiało, powodowało wysypkę i chęć wyjścia z domu/ucieczkę z lekci i poza kilkoma fragmentami śmiertelnie mnie nudziło. Jedną z tych ciekawych części była dla mnie właśnie II Wojna Światowa, a w szczególności Holokaust i upadek diabła wcielonego w postaci Hitlera.

Za tą książką chodziłem w zasadzie od świąt, jednak miałem – dosłownie – pecha! Wypatrzyłem ją na zakupach w markecie i od razu zapakowałem do koszyka, przy kasie się okazało, że nie ma jej w bazie, w związku z czym pani nie może mi jej nabić na kasę i sprzedać. Odszedłem lekko poirytowany bez książki. W Empiku stwierdziłem, że nie kupię jej dziś, tylko następnym razem (jakieś wrodzone skrzywienie, które objawia się tym, że jak mam wydać na siebie kasę nie na rzecz, która jest mi niezbędna do życia, to podchodzę do zakupu jak pies do jeża odwlekając go w czasie). Następnym razem okazało się, że książki już nie ma, bo były święta i wszystkie egzemplarze rozeszły się jak świeże bułeczki. Dziś ją dostałem i pierwsze 4 rozdziały połknąłem nie ruszając się z miejsca.

Książka to „Wytropić Eichmanna” Neala Bascomba, którą czyta się jak powieść sensacyjną i jakby nie to, że mam inne rzeczy do roboty i nie jestem sam w domu, to pewnie siedziałbym piątą godzinę i czytał bez przerwy, jak za starych dobrych czasów, kiedy książkę średniej wielkości potrafiłem przeczytać od dechy do dechy (właściwie od okładki do spisu treści ;]) w jeden deszczowy dzień. Ostatnio też niesamowicie dużo o wojnie z perspektywy zwykłego człowieka dowiedziałem się od mojej Babci. O tym, że jej Tatę a mojego Pradziadka wykończyli niemcy wiedziałem wcześniej, ale wielu innych rzeczy nie. Poczułem też potrzebę, żeby to spisywać albo archiwizować w jakiś inny sposób, bo o takich rzeczach w książkach nie piszą…

Btw, na fotce widać mój kontuzjowany palec, w którym odpadła mi 1/4 paznokcia po zderzeniu sam nie wiem z czym. Musiałem zerwać to co się połamało. Myślałem, że się popłaczę z bólu. Masakra.

Spaaaać :]

Listopad 8th, 2009 Brak komentarzy

Fotografia Ślubna Katowice

Przejechaliśmy dziś kilkaset kilometrów po imprezowym weekendzie, lało wiało, ruch był spory. Ledwo siedzę, zgrywam muzę na grajka, piję herbatę i staram się nie rozwalić sobie ryjka o blat biurka, bo mi wiele do upadku nie brakuje. U Jacków było wypaśnie, zrobiłem dwie rolki ilforda, zacząłem trzecią, cyfra przez większość czasu leżała w torbie.

Załączony obrazek przedstawia bok sklepu nocnego i ma się nijak do dzisiejszego wpisu, ale niefajnie byłoby nie dawać zdjęcia w ogóle. No a jutro wybieram się do Bielska na koncert Lipali ;-)

Zwijam się przykleić do poduszki.

Kategorie:2009, marudzenie, Prywata Tagi:

Typowy dzień w tygodniu.

Październik 6th, 2009 10 comments

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Fotografia Ślubna Śląsk

Kategorie:2009, Prywata, reportaż Tagi:,

Niektórzy potrafią spać wszędzie ;-)

Październik 5th, 2009 Brak komentarzy

Fotografia Ślubna Śląsk

Dyzio, na przykład, opanował trudną sztukę zasypiania na siedząco w naszym prawie wyremontowanym przedpokoju (do sypialni nie ma wjazdu, bo mu się włos na zimę sypie).

Fotografia Ślubna Śląsk

Tu wygląda trochę jak batman.

Fotografia Ślubna Śląsk

ZzZzZzZzZz…. zazdroszczę mu ;D

Kategorie:2009, Prywata Tagi:, , , ,