30

Pierwsza fotka fajnie ilustruje to co sobie pomyślałem wczoraj z samego rana, kiedy to nastąpiła zmiana kodu i wskoczyła mi trójka na początek. Stało się, przekroczyłem trzydziechę i młodszy nie będę. Co prawda wysiąść z tego pociągu nie sposób, to jednak z drugiej strony, tak na prawdę, nic się nie zmieniło od wczoraj i czułem się dokładnie tak samo jak dziś i rok temu. Nigdy nie przywiązywałem wagi do swoich urodzin i wieku skupiając się na tu i teraz, na samopoczuciu i takich innych rzeczach, jednak chyba po raz pierwszy czuję upływający czas. Trochę to dziwne jak dla mnie ;-) Rzekłbym nawet, że na maksa dziwne ;-) Bo to jest tak, że chociaż dziś nie różni się zbytnio od przedwczoraj, to jednak wiem, że przedwczoraj już nie wróci. ;-)

AAAALLLLEEEEE chyba mam to gdzieś. Do czterdziechy daleko i jeżeli blożek przetrwa, a znając moje zapędy jest na to szansa, chociażbyście mnie przestali czytać, to na pewno napiszę jak się czuje człowiek z czwórką z przodu ;-) Mam nadzieję że nie będzie mnie strzykać z boku ;-) A jak będzie to nie za bardzo i nie przeszkodzi mi to się czuć tak jak się czuję teraz i 10 lat temu, kiedy byłem przekonany, że małżeństwo to abstrakcja i w każdy piątek szedłem na imprezę. W sobotę też. No i w tygodniu ;-)

Natomiast odnośnie tradycji (trudne słowo ;]), ostatnia fotka to taka powtórka z rozrywki, oryżinal, zrobiony niecałe 2 lata temu, można znaleźć TUTAJ.
Carpe diem ;-)
Poza tym, chyba nie ma lepszej rzeczy, niż spędzenie urodzin w Tatrach, conie? ;-)




Najnowsze komentarze