Archiwum

Archiwum dla ‘marudzenie’ Kategoria

Zezwolenie na fotografowanie w kościele

Marzec 12th, 2009 Brak komentarzy

Parę osób się mnie o to pytało, więc postanowiłem napisać co i jak. Generalnie całe to szkolenie, mające na celu uzyskać pozwolenie na fotografowanie w czasie mszy (ślubnej, komunijnej, pogrzebowej itp.) to taki trochę pic na wodę. Nie da się bowiem nauczyć kultury w trzy godziny kogoś, kto jest niekulturalny z zasady, z drugiej strony chyba każdy wie co w kościele wolno a czego nie? Każdy szanujący siebie i swojego klienta, fotograf/kamerzysta/ktośtamjeszcze nie będzie strzelał sobie w stopę zachowując się nieodpowiednio w kościele. Obojętnie czy jest wierzący czy też nie.

Z rzeczy nieco mniej oczywistych (dla niektórych) – do prezbiterium teoretycznie wchodzić nie można, chociaż tak na prawdę wszystko zależy od tego jak kto się dogada z proboszczem. U brata Gutka nie było z tym problemów :)

Co do organizacji – nie było najgorzej, chociaż sporo uczestników nie miało gdzie siedzieć. Największa sala Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego okazała się za mała. Konkurencja, jak widać, rośnie ogromna :) Nic tylko się cieszyć :)

Podsumowując – papier jest potrzebny, całe szkolenie nieco mniej. O ile pierwszy ksiądz wykładowca mówił ciekawie, luźno i z dobrym podejściem o tyle drugi nudził strasznie i nie dopuszczał nikogo do głosu. I to on, zdaje się, jest rektorem na tym wydziale. Współczuję studentom ;) Następnym uczestnikom polecam zabranie ze sobą książki, gazety lub czegoś innego, co pozwoli na zabicie czasu. Usiąść można w kąciku i czytać nie wadząc nikomu. Wystarczy się tylko podnieść przy sprawdzaniu obecności i przy odbieraniu dokumentu. :)

Fotoedytorzy, ciężki zawód :]

Kwiecień 25th, 2008 2 comments

Zasadniczo nie wrzucam tutaj zdjęć, których nie zrobiłem ja albo mnie na nich nie ma, ale nie mogłem się powstrzymać. Dziś dwa zdjęcia z artykułu Święty spokój Józefa Szmidta z dzisiejszego, internetowego wydania Gazety Wyborczej.

Na pierwszy ogień pójdzie syfilis matrycowy. Ja rozumię, że cyfry mają matryce, które brudzą się przy zmianie obiektywu, ale nie mogę zrozumieć, jak można takie foty publikować bez występlowania takich kropeczek (nie mówiąc o przedmuchaniu matrycy przed zdjęciami)?

Syfilis matrycowy

Drugie zdjęcie też jest dobre, z ukrytą akcją w tle ;)

Akcja w tle

Piątka z plusem dla fotoedytora za to zdjęcie ;)

Ubaw po pachy :D

Szkoda tylko, że (pomijając syfy i akcję w tle) zdjęcia są na serio słabe ;)

Upały i brak puszki

Maj 14th, 2007 Brak komentarzy

Wszystko się klei dookoła w tej betonowej dżungli. Uch, jak ja nie cierpię upałów… A to dopiero maj, ciekawe co będzie w lipcu. Pewnie znowu będę rozważał kupno klimatyzatora albo wyjazd na miesiąc lub dwa do Norwegii. Najgorsze jest to, że druga opcja w ogóle nie wchodzi w rachubę a jak myślę o pierwszej to chyba wolę nowe szkiełko, wentylator i branie zimnego prysznica co pół godziny :)

Poza tym pozbyłem się aparatu na dwa tygodnie – pożyczyłem rodzicom na urlop do Włoch. Jak ja to zniosę? Na szczęście mam conieco w archiwum. Przeproszę się z fotoszopem i spróbuję coś ciekawego wymodzić. :)

Kategorie:2007, marudzenie Tagi: