Archiwum

Archiwum dla ‘marudzenie’ Kategoria

kra, kra

Sierpień 11th, 2009 5 comments

Ponad tydzień nic nie pisałem. Remont wysysa cały mój czas. Aaaa… już niebaem ;-)

Czasem skrobnę coś na twitterze.

Kategorie:2009, marudzenie, Prywata Tagi:

Angina

Sierpień 3rd, 2009 1 komentarz

I inne klątwy na mnie spadły. Zero zdjęć, zero czasu i do tego chory. Ech… jeszcze parę dni (mam nadzieję) i wszystko wróci do normy…

Kategorie:2009, marudzenie Tagi:

Tak po prostu…

Lipiec 9th, 2009 Brak komentarzy

Adrian Woźniak fotografia ślubna

Siedzę i staram się zrelaksować jako tako. Piwo, chociaż dobre, mi nie wchodzi. Najchętniej polazłbym spać, ale muszę czekać na telefon z pracy, żeby wykonać kawałek swojej roboty. Dziś się dowiedzieliśmy, że Dyzio jest alergikiem i że ciężko się to leczy :/ Zrobimy co się da, żeby żyło mu się lepiej. Remont posuwa się wolno do przodu, jednak końca nie widać.

Dzisiejszy wpis nie ma motywu przewodniego, bo nowości zero, zdjęć jeszcze mniej. Od poniedziałku mam urlop, więc i czasu będzie więcej.

Dla zainteresowanych – mam konto na twitterze -> http://twitter.com/PanBobek. Na razie się do tego przyzwyczajam.

Kategorie:2009, marudzenie, Prywata Tagi:, , ,

Żal.

Czerwiec 14th, 2009 4 comments

Taki oto widok mi się dziś ukazał na spacerze z Dyziem. Jakiś idiota, a raczej idioci, porozbijali butelki i rozsypali szkło na odcinku kilkunastu metrów w miejscu, gdzie bardzo dużo ludzi z dziećmi i psami chodzi na spacery. Żal.

Ja jako dziecko miałem tysiące różnych głupich pomysłów i absolutnie nie jestem święty, ale takich numerów nigdy nie robiliśmy. Nikt też nigdy nie ucierpiał, no może materialnie właściciel sadu, z którego braliśmy sobie jabłka pod jego nieobecność ;-) Tak czy siak nigdy niczego nie zniszczyliśmy i nie braliśmy więcej niż się dało zjeść. Pewnie by nawet tego nie zauważył, gdyby nas kiedyś nie przyłapał ;-)

Natomiast takie pomysły jak na załączonym obrazku to szkoda gadać.

Basen

Czerwiec 3rd, 2009 Brak komentarzy

Krucu to pipa!

Czuję, że fotograficznie rozmieniam się na drobne. Sam nie wiem z czego to wynika, pewnie jest wiele różnych czynników, które mnie powstrzymują od ciekawszych zdjęć. Od zawsze najbardziej lubiłem fotografować ludzi – a tego tu ostatnio za bardzo nie widać. Ciągle w głowie przewijają mi się zdjęcia jakich jeszcze nie zrobiłem, pomysłów mam raczej sporo. Chciałbym sportretować swoich bliskich (czytacie to, więc się szykujcie ;]). Na dwa sposoby, może na trzy. Ogólne szkice i wizje mam w głowie.

Traktuję to jako oficjalną zapowiedź mojego mini projektu. Będą to zdjęcia do szuflady, na ścianę, do ramki. Raczej nie na widok publiczny.

Dziś na zdjęciach basen. Nieużywany (sądząc po drzewach) od przynajmniej kilkunastu lat. Kolejny pomnik przeszłości. :]