
One
Dziś wróciłem do domu lekko zakręcony, wczoraj chyba przegrzały mi się obwody pod kopułą, co zaowocowało zajebistym bólem głowy, nieprzespaną nocą, litrami potu i oglądaniem telewizji w środku nocy. Nawodniłem się, posiedziałem w chłodnym (klima rulez) i jest okej, chociaż snu nie udało mi się nadrobić w pociągu.

Two

Three

Wody przybywa, fala kulminacyjna się zbliża. Muszę przyznać, że wezbrane wody Wisły wyglądają dosyć przerażająco, co gorsza wody jeszcze przybywa. Byłem w tym samym miejscu pół godziny temu (kilka minut po 22) i wody było jeszcze więcej. Kulminacja ma być jutro wieczorem lub w nocy. Na pewno spróbuję się jutro wybrać w to samo miejsce.

Kawa na balkonie w towarzystwie Dyzia. Tak wygląda dobrze rozpoczęta niedziela :)

Tak mało się dzieje, że nic nie wrzucam. Zdjęcia z AC/DC w zasadzie nie wyszły. Pożyczony kompakt się nie sprawdził. Dzisiejsze foto powstało nieco ponad rok temu przy okazji innej sesji ;-)

Nowy nabytek mojej żony ;-)
Najnowsze komentarze