
To co widać na zdjęciu to ostatnio jedno z moich ulubionych fotograficznie miejsc w Katowicach. Wypad, podczas którego powstało to zdjęcie odkupiłem przeziębieniem, bo było tak zimno, że sztywniały mi palce a ja się ubrałem jakby było powyżej zera ;) Do tego spotkałem pana, który nijak nie potrafił zrozumieć dlaczego fotografuję coś, co nie wygląda. W dodatku robię to w czasie mrozu i nikt mi za to nie płaci. Skandal.
Pingback: Katowice, okolice Spodka | http://adrianwozniak.com/blog/