Alive and kicking
Trochę mnie tu nie było, wszystko przez permanentny brak czasu skonsumowany ostatnio głównie przez mistrzostwa świata w piłce kopanej. Plus masa innych rzeczy – jestem zawalony robotą, obrabiam sukcesywnie zdjęcia komercyjne, które na tym blogu nie lądują. Oprócz pobytu w Warszawie na szkoleniu byłem tam jeszcze dwa razy z okazji dwóch koncertów. Najpierw AC/DC na lotnisku na Bemowie, później Sonisphere Festival w tym samym miejscu. Poza tym Ciągła gonitwa.
Może nieco jako zapchajdziurę – bo nie miałem jakoś zbytnio planów, żeby te zdjęcia publikować – ale za to z miejsca, które zrobiło na mnie duże wrażenie, czyli z Muzeum Powstania Warszawskiego. Niesamowite miejsce, bardzo fajnie zorganizowane. Zdjęcia są nieco przypadkowe, bo nie w każdym miejscu brałem aparat do ręki, ale bardziej poszedłem tam dla siebie niż dla zdjęć, dlatego wybaczcie niespójność ;]





Najnowsze komentarze