Tortilla

Rano pobudka, wypad z psem i do pracy. Oranie w fabryce do 15:30 albo 16, w zależności, na którą przyjechałem popracować, potem na chwilę do domu i potem bieg do drugiej „pracy”, z której wracałem po 19 umęczony jak koń po westernie. Potem trzeba było coś porobić, zjeść kolację (dzisiejszą widać na załączonym obrazku) i w zasadzie dzień się kończył. Na szczęście mam to już za sobą. Dziś był ostatni dzień zapieprzania! Od jutra wracam do normalności, czyli do momentu, w którym nie muszę biegać jak oszalały i traktować domu jak noclegowni.
Wracając do dzisiejszej kolacji – to nasz własny wyrób (dziś tylko zawijałem i jadłem =]) – tortilla po naszemu, czyli dużo warzyw, z rukolą i sałatą lodową na czele, do tego odsączony z nadmiaru tłuszczu kurczak i superdobry, przyprawiony na ostro sos, zrobiony z odrobiny śmietany i musztardy sarepskiej, dużej ilości jogurtu naturalnego i czosnku. Bardzo to dobre, dużo zdrowsze od wersji fastfoodowej i do tego szybko się robi. =]
Poza tym – pewnie większość zauważyła, że co wchodzi to blożek inaczej wygląda. Miotam się jakoś z tym wystrojem i nie mogę znaleźć nic odpowiedniego, głównie dlatego, że zachciało mi się dużych zdjęć, przez co skórka z panelem bocznym generuje zbyt szeroką stronę (dostaję sygnały, że „się nie mieści”). No nic, na razie jest co jest, może w końcu coś wykombinuję =]
i dobrze, blożek ma być taki jaki ma być, mnie sie ostatnia wersja fajnie mieściła, mam panoramę:) też planuję mały lifting
jedzonko fulprofeska, narobiłś mi smaku kurde, mniam!
No to teraz narobiłeś smaku…
A blożek lepszy niż te eksperymenty z full-screenową wersją
Już wiem co zrobię dziś na obiad :]
A wygląd blożka jak to wygląd. Dla mnie najważniejsze są zdjęcia i to, co piszesz. Pozdro600