Wondół

U nas nadal górskie klimaty, jednak dziś nieco inaczej ;-) Wczoraj byliśmy na pierwszej edycji festiwalu Wońdół Challenge i jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni :) Po pierwsze – goście. Przede wszystkim Krzysztof Wielicki, czyli piąty człowiek na świecie a pierwszy polak, który zdobył wszystkie 14 ośmiotysięczników. Jego opowieści były niesamowite i straszne, bo większość ludzi, których zdjęcia pokazywał zginęło w górach. Drugim fajnym gościem była Martyna Wojciechowska, której nie muszę tu chyba przedstawiać ;-) Jak to moja żona mówi – to baba z jajami ;-) Ja ją podziwiam za zdobycie Korony Ziemi w trudniejszej wersji Messnera. Po drugie – filmy dokumentalne. Rewelka! Miód na moje oczy i niesamowite inspiracje. Najbardziej podobał mi się Mont-Blanc Speed Flying. Film pokazuje 6 ludzików, którzy jadą na nartach lecąc jednocześnie na paralotniach. Coś niesamowitego ;-) Jazda na nartach pomieszana z lataniem :) Po trzecie – nagrody. Nie załapaliśmy się na nie na własne życzenie (nie wypełniliśmy ankiet), ale było ich duuużo i raczej wypasione – sądząc po tym co z nich wystawało (stuptuty itd.). Ja za to załapałem się na oryginalny nepalski szalik (widać na zdjęciu), który dostałem w prezencie od Nepalki. Lepszego prezentu chyba nie mogłem sobie wymyśleć :) Dziś znowu biegaliśmy po Beskidach. Jak dla mnie bombowy weekend :D
Kochanie nie umiesz przeżyć tej ankiety ;) a o Pani Nepalce jeszcze porozmawiamy ;p;p;p Weekend zajefajny!
No nie potrafię tej ankiety przeżyć ;-) A pani Nepalka wiedziała co robi ;-)
no tak,miała dać szale 6 najprzystojniejszym :*
No i właśnie to mnie zastanawia ;-)
nie ma się co zastanawiać :*
ona sie po myliła i było jej głupio
LOL