Szału nie ma

Zasadniczo i pobieżnie nic się nie dzieje. Fotograficznie nic się nie dzieje. W święta i sylwestra zdjęć praktycznie nie robiłem. Nigdzie, poza familijnymi wyjazdami, się nie ruszałem. Pełen relaks i totalny luz. 10 dni wolnego. Dziś wybraliśmy się na koncert zespołu Kamp. Było całkiem nieźle, wokal miał trochę wpadek, ale generalnie – całkiem dobry poziom. Aparatu praktycznie nie chciało mi się wyciągać, bo się nic nie działo. Ot tłumek ludzików i tyle. Zrobiłem kilka zdjęć, z żadnego nie jestem zadowolony, ale dziwnie byłoby mi pisać bez obrazka.
Poza tym zima fotograficznie jest do dupy. ;-)
Najnowsze komentarze