Krótka scena z remontu

W czasie remontu nie miałem przy sobie aparatu, bo było mi go szkoda, wszechobecny syf, pył, dżuma i cholera nie nakręcały mnie pozytywnie do położenia „gdzieś” aparatu. Nie mogłem sobie jednak odpuścić przynoszenia go czasami i robienia zdjęć. Ostatnio były zdjęcia mojego Taty z ciężkim sprzętem w rękach, dziś zdjęcia Dziadka ze sprzętem nieco lżejszym.
Lubię takie zdjęcia. Robię je całkowicie dla siebie. Do szuflady, na potem, żeby zobaczyć „jak to było”. I za to, m.in. kocham fotografię. :)
Najnowsze komentarze