Maciek zwany Szyszką testuje swojego lanosa (Subaru Impreza) na bieżni starego stadionu w Katowicach-Muchowcu. Tak zaczęła mi się niedziela – sms od Maćka z pytaniem, czy jedziemy porobić kółeczka. Odpowiedź mogła być tylko jedna ;-) Szybko wyskoczyłem z wyra, odbiłem się od łazienki i do auta. Opłaciło się, frajda z jazdy niesamowita! No i już wiem, czym chcę jeździć. Przynajmniej na razie ;-) Szyszka – dzięki za mały strzał adrenaliny! No a ja na razie mogę tylko pomarzyć o takiej furce :D
Remont prawie zakończony, została kosmetyka. Wracam do żywych, odkurzyłem aparat i aż mnie rwie do zdjęć. Myślę, że ta przerwa też mnie odświeżyła, chociaż z drugiej strony mam wrażenie, że jak nie robię zdjęć, to tracę instynkt ;-) W głowie tysiąc myśli, w duszy głód zdjęć, w ciele nowa, świeża energia do zdjęć. Witajcie po przerwie :) Szczególnie mocno pozdrawiam wytrwałych, którzy mimo braku aktualizacji odwiedzają mnie regularnie. Jestem zaskoczony statystykami ;-)
Powyższe zdjęcie pochodzi z wesela, które miałem przyjemność fotografować. Dla onanistów sprzętowych: iso6400, 35mm, f/2.5, 1/40s.
Dziś znowu bez zdjęć. Słaba jakość dźwięku i mało widać. Ale było zajebiście. Filmik w ciągu pierwszej doby obejrzało na youtube prawie 20tyś osób! LOL :D
Tysiące światełek, to telefony komórkowe. Taka dwudziestopierwszowieczna wersja zapalniczek. Wszak palenie jest niemodne ;-)
Miłego. Niebawem wracam do zdjęć! Już się nie mogę doczekać :D Bo mnie serio ciśnie jak nie robię zdjęć.
Najnowsze komentarze