
Hubert
Tym razem mniej koncertowo – bardziej bekstejdżowo. Impreza udana, chociaż publika nie dopisała. Vedonist znowu dał czadu i znowu bardziej mi się podobał od gwiazdy – Christ Agony.

rozgrzewka
Winieta na zdjęciach naturalna – pochodzi z tokiny 11-16 od Uysego. Całkiem fajnie się to niepełnoklatkowe szkło sprawdza na full frame. Enyłejs, na 2.8 jest miękko, na 4 fajnie, chociaż nie wiem jak w rogach.

Vommbath foci

Tokina w akcji – 11mm

Czad włosy. Prawie do kolan!

Rozkład jazdy

badi & Uysy

jest pałer

a tu nic mądrego wymyśleć nie potrafię ;)

tu też
Na koniec jeszcze raz włosy, iso milionpincet, winieta jak byk – jednak bardzo mi się podoba ta fota

Kategorie:2009, koncertowo, ludzie, reportaż Tagi:35mm, CK Wiatrak, koncert, ludzie, reportaż, Tokina 11-16, Vedonist, wysokie iso

Dziś znowu byliśmy w Akademii Muzycznej na koncercie. Sam nie wiem co w tym jest, ale mogę tam siedzieć i słuchać muzyki, której kompletnie nie znam albo nie za bardzo mi podchodzi. Ciężko mi powiedzieć co tak na prawdę mnie tam ciągnie. Może po części jakość dźwięku, która jest niesamowita, może klimat? Nie wiem, za to wiem na pewno, że będę tam jeździł na koncerty jak tylko będzie okazja.
Zdjęcie wyjątkowo nie z imprezy. Zrobiłem je zaraz po wyjściu z koncertu w bloku obok. Osobliwe i trochę chyba nierealne. Robiąc to zdjęcie miałem wrażenie, że figura po prawej na mnie patrzy…

Widać, że się nie nudził jak nas nie było. Niesamowicie rozbawił mnie ten widok :D A przed chwilą w ramach zabawy zostałem przez Dyzia potraktowany zabawką w oko aż mi się pokazały gwiazdki. Teraz siedzę i czekam czy spuchnie. Na razie jest czerwone, mam nadzieję, że fioletowe nie będzie, bo mi w takim chyba nie do twarzy. No i co powiedzą w pracy? ;)

Zdeptaliśmy się dziś. Ja szczególnie, bo Bejbe jest w lepszej formie niż ja a Dyziek przebiegł przynajmniej dwa razy dłuższy dystans niż my ciągle się wracając, skacząc i biegnąć pod górę i w dół. Jutro znowu się dowiem ile mam różnych mięśni w ciele, będę czuł każdy z osobna, ale uwielbiam takie zmęczenie i zakwasy, mocny sen i poczucie odwalenia kawałka dobrej i nikomu niepotrzebnej roboty ;)

A to taki eksperyment obróbkowy, miało być mrocznie.

Jestem wykamany, wróciłem bez zdjęć, konferencja była nudna – za dużo marketingu, za mało treści, Barca przegrywa, ale ogólnie jest git. Dzień minął raczej ok, chociaż pogody ani szału nie było. Na dodatek jak wyciągnąłem aparat to zaczęło padać. Zdjęcia wyszły monochromatycznie, zrobiłem ich przez cały dzień w sumie 5, w tym jedno Jackowi na powitanie.

Taka szara szarość jaką dziś serwowała nam pogoda czasem jest fajna, jednak ja bardziej wolę na zdjęciach kontrasty i kolory. W zdjęciu powyżej niebo jest naturalne, ale przykontrastowane na maksa, żeby nie było całkiem nudno ;] Foty raczej typowe i szare jak pogoda. Druga taka monochromatyczna chociaż w 14bitowej głębi ;)
!!! UPDATE !!!
Iniesta strzelił w 93 minucie bramę na 1:1. Ole! :D
Najnowsze komentarze