Klimczok

Zdeptaliśmy się dziś. Ja szczególnie, bo Bejbe jest w lepszej formie niż ja a Dyziek przebiegł przynajmniej dwa razy dłuższy dystans niż my ciągle się wracając, skacząc i biegnąć pod górę i w dół. Jutro znowu się dowiem ile mam różnych mięśni w ciele, będę czuł każdy z osobna, ale uwielbiam takie zmęczenie i zakwasy, mocny sen i poczucie odwalenia kawałka dobrej i nikomu niepotrzebnej roboty ;)

A to taki eksperyment obróbkowy, miało być mrocznie.
Klimacik bw wyszedł bardzo fajnyi całkiem mroczny. Sam byłem tydzień temu na klimczoku ale niebo bez chmurki a widoczność słaba więc i fotki nie wyszły tak ciekawe :).
Pozdrawiam.
Widać masz wporzo monitor, na moim służbowym widać w sumie tylko chmury :]
Na moje eizo nie narzekam a i ja domowa kalibracja sprawiła się dobrze :) a co do nieba to bardzo mi się podoba :)
:)