:)

Zdrowych, wesołych i czego tam sobie życzycie. Kraszankę zrobiłem sam, przedstawia naszą małą rodzinę ;)

Zdrowych, wesołych i czego tam sobie życzycie. Kraszankę zrobiłem sam, przedstawia naszą małą rodzinę ;)

Czym różni się jedno jajko od drugiego? Poza ceną z pozoru niczym. Jednak jajko po prawej stronie jest klasy 1, natomiast drugie jest klasy 3, co oznacza, że znosząca je kura całe życie spędziła w klatce niewiele większej od siebie, robiła pod siebie, jadła automatycznie podawaną paszę i nigdy nie miała okazji pobiegać. Taka rzeczywistość. Wesołych świąt.

Wykonaliśmy dziś fizyczny reset, a przynajmniej ja. Za każdym razem jak idziemy w góry odczuwam boleśnie jaką słabą mam formę. Zawsze też powtarzam sobie, że ją poprawię. Tym razem szło mi się lepiej niż we wrześniu w Tatrach, jednak po całym dniu czuję się jak koń po westernie i czekam na zakwasy. Pierwszy raz widziałem też zmęczonego Dyzia.

Na szczycie standard, sporo ludzi i paralotniarzy. Coraz bardziej podoba mi się ten sport i chciałbym spróbować lotu w tandemie. Może kiedyś, w każdym bądź razie wpisuję to oficjalnie w rubrykę bardzo chcę.

Wiosna w mieście, nie da się ukryć. Parki coraz pełniejsze, drechów coraz więcej. Motywacja i chęci do wszystkiego chyba też mam większe. Dyziek zaliczył dziś pierwszego kleszcza i wypadek przy maksymalnej prędkości osiąganej przez psa w domu. Na szczęście spotkanie głowy z wersalką skończyło się dobrze. Poza szokiem i lekkim guzem chyba nic mu nie jest.

W telewizji straszy porucznik Borewicz z doklejonymi ustami, za oknem jakoś tak dziwnie cicho i spokojnie. Nic się nie dzieje, osiedle śpi. A jutro weekend :)
Aaa… no i jakbym nie oglądał to bym nie uwierzył. 10:0. W końcu!
Najnowsze komentarze