Park

Kwiecień 2nd, 2009 Zostaw komentarz Idź do komentarzy

Wiosna w mieście, nie da się ukryć. Parki coraz pełniejsze, drechów coraz więcej. Motywacja i chęci do wszystkiego chyba też mam większe. Dyziek zaliczył dziś pierwszego kleszcza i wypadek przy maksymalnej prędkości osiąganej przez psa w domu. Na szczęście spotkanie głowy z wersalką skończyło się dobrze. Poza szokiem i lekkim guzem chyba nic mu nie jest.

W telewizji straszy porucznik Borewicz z doklejonymi ustami, za oknem jakoś tak dziwnie cicho i spokojnie. Nic się nie dzieje, osiedle śpi. A jutro weekend :)

Aaa… no i jakbym nie oglądał to bym nie uwierzył. 10:0. W końcu!

pixelstats trackingpixel
  1. adamo
    Kwiecień 4th, 2009 at 08:57 | #1

    Heh… Mój kot kiedyś miał bliskie spotkanie z szybko pędzącą na niego wanną… To jest dopiero ciekawy odgłos! :)

  2. admin
    Kwiecień 4th, 2009 at 22:46 | #2

    Hyh… nieźle :)))

  1. Brak jeszcze trackbacków