
Dużo do powiedzenia dziś nie mam, zajebista pogoda i takie samopoczucie. Chyba się starzeję, bo nigdy wcześniej nie przywiązywałem wagi do pogody. Zawsze tak samo podobała mi się zima i lato, deszcz i słońce (poza upałami ;]) itd.

GKS pod niebieskim niebem ;)

Kolekcjoner

Dyzio

Tyle, żeby nie nudzić.
2009, krajobraz, Śląsk!
35mm, krajobraz, Siemianowice Śląskie

Wczoraj pierwszy raz w tym roku na serio poczułem wiosnę. Było ciepło i przyjemnie, a w “centrum” parku tłumnie i komercyjne. Lody, gofry, baloniki, jakiś koncert i tradycyjna kupa szajsu (z przewagą kupy). Za to w okolicach Planetarium Śląskiego było cicho, spokojnie i przyjemnie. Tak jak lubię – wiosennie, ciepło ale bez upałów i bez tłumów ludzi.
Za to dzisiejszy dzień sponsorowały:
- czterogodzinny sen z godzinną przerwą po środku na pracowanie,
- dodupna pogoda,
- ponad 220km za kierownicą,
- syf i błoto
Ale i tak uważam ten dzień za udany, nawet bardzo :)))
2009, krajobraz, Śląsk!
35mm, deszcz, krajobraz, kwadrat

Bilety na płytę + mój finezyjnie przycięty paznokietek ;)
2009, Prywata
35mm, Bilet, U2

Drugi leniwy dzień z rzędu. W fabryce zapieprz, po pracy odwrotnie. Korporacyjne macki zwane oszczędnościami rozciągają się coraz bardziej co owocuje większym luzem na dyżurach. Stosując prostą, korporacyjną matematykę – mniej więcej o 5 razy. Czyli czasowo jest lepiej, finansowo wręcz odwrotnie. Taka równowaga w przyrodzie ;)
Na zdjęciu wieża ciśnień w Katowicach-Szopienicach. Dokładnie tutaj (coś nieprecyzyjne jest google maps – trzeba trochę “odjechać” do góry i będzie widać wieżę). Bardzo ciekawa okolica, chętnie wybiorę się tam jeszcze raz. Ktoś chętny na wypad?
2009, industrial, Śląsk!
35mm, industrial, Katowice, Szopienice, wieża ciśnień

Dyzio przybija piątkę.
Tak jakby wbrew losowi i zmianom w fabryce nie opuszcza mnie dobry humor. Korporacyjne życie nie zaprząta mej prywatnej głowy. Na pewnie rzeczy nie mam wpływu, więc po co się tym przejmować? Dyzio ma już 4 miesiące i kuma coraz więcej. Czasem łapię się za głowę jak on mi przypomina Korę. Chociaż ona sobie językiem nie pomagała przy podawaniu łapki jak Dyzio na pierwszej fotce :))))

A ogólnie relaks. W słuchawkach Bob Marley, na kolanach laptop, w kubku herbata. Luz. Riddim!
2009, Prywata
35mm, Bob Marley, pies, relaks
Najnowsze komentarze