Wczoraj pod Spodkiem było tak zimno, że można było pluć lodem, co nie było mi na rękę bo ciągle jestem chory. Wskoczyłem w ciepłe ciuchy i pojechałem z żonką zobaczyć co się tam dzieje.

Sznupek zbierał hajs ;-) (dla onanistów sprzętowych: 35mm, iso6400, f/2, 1/30)

Na scenie szalały Łzy, które są chyba gorsze nawet od Szymona Wydry.

Króliczkom nie marzły uszy.
Spod Spodka wykurzyło nas zimno, Łzy i zimno. Zmarzła mi dupa, że hej!
Byłem tam raz, w grudniu na koncercie charytatywnym, który zrobił na mnie nie mniejsze wrażenie niż budynek. Z racji braku szerokich szkieł tylko dwie trzy foty z 35mm:


Klimat tego miejsca jest niesamowity.
Update:

W ramach przyjemniejszego powrotu do zdrowia dostałem od żonki książkę Annie Leibovitz – At Work. Siedzę i czytam. Książka świetna, przekrojowa, od reportaży po sesję z królową Anglii. Dodatkowo FAQ, okładki, zdjęcia rodziny. Pięknie się to razem komponuje. No i jeszcze jedna ogromna przewaga nad internetem – zdjęcia wyglądają dużo lepiej niż na monitorze.

Od razu lepiej się zdrowieje ;-)
Jestem chory, łeb mnie nap****ala boli i czuję się jakby mnie przejechał walec. Lekarka powiedziała, że będę żył, ale jak się pogorszy, to mnie skieruje do weterynarza, żeby mnie uśpił ;-)
Na focie prawie centrum Siemianowic Śląskich. Zrobione z wiaduktu w kierunku KWK Siemianowice. Z innego kąta foty są w wątkach KWK Siemianowice szyb III główny cz. 2 i KWK Siemianowice Szyb III. Tymczasem padam na twarz ;-)

Jak widać na załączonym obrazku podniosłem wczoraj wersję blożka do najnowszej i zmieniłem skórkę. Niestety nie obyło się bez problemów. Pomijając szczegóły techniczne skrypt robiący update rozp*****lił nieco bazę ucinając wszystko od wystąpienia pierwszego polskiego znaku do końca w:
tytułach postów – poprawiałem ręcznie
treści postów – w praktyce wykasowało niektóre
komentarze – niestety też poszły się (częściowo) czesać.
Słowem – wszystko.
Zduplikowały się też posty zawierające w tytule polskie znaczki. Kasuję je ręcznie, jeszcze mi trochę zostało. Jak będę miał chwilę to posprzątam.
Co gorsza posypały się też inne tabele wykorzystywane przez gutka do komercyjnych projektów. Backupy co prawda zadziałały, jednak zdążyłem się spocić ;-)
A miało być tak pięknie i bezboleśnie! ;-)
Cheers!
Najnowsze komentarze