Flash mob w Silesii
Na event pod tytułem „frozen people” przyjechałem w zasadzie w ostatniej chwili, niecałą minutę przed tym zanim się zaczął. Flash mob trwał 3 minuty i… no hym… chyba mało kto go zauważył. Miała to być kopia imprezy z Grand Central – link – ale nie podskoczyła jej do pięt.

Na szczęście znowu wróciła śnieżna zima. Pięknie :)

To by było na tyle w ostatnim wpisie w styczniu. Jutro luty – dobry miesiąc, bo nie trzeba tyle czekać na wypłatę ;)
malo cos ludzi :) a fotka fajna – ludzie dookola sa rozmazani :)
Ciekawy pomysł na uchwycenie idei pomysłu z „frozen people”. Szkoda, że tak mało ludzi wokół tych zamrożonych :( Gdyby było więcej tłumu ruchliwego to było by lepiej, ale tu już nic nie mogłeś zaradzić.
Pewnie wyszłoby to lepiej jakbym robił fotę ze statywu :) Waliłem z ręki podpierając się o barierkę mostu – dzięki temu udało mi się nie poruszyć (1/2 sekundy)