Nowy członek rodziny
Zaadoptowaliśmy dziś szczeniaka ze schroniska. Ma na imię Dyzio i jest wieloowocowy. Jak widać na załączonym obrazku szybko się zadomowił :D



W swoim legowisku z kolegą kurczakiem.
Jest niesamowity, garnie się do nas, wskakuje na nogi, tuli się i wszędzie za nami chodzi :)
Niestety trochę kasze, śmigamy więc do weterynarza. Trzymajcie kciuki!
Kudłaci członkowie rodziny zawsze są niesamowici :) Ja np nie wyobrażam życia bez mojego Babla. Wszędzie go pełno, ale nie sposób się na niego obrazić :D Pozdrawiam i życzę zdrówka dla kudłacza!
Dzięki :) Zdrówko się przyda – ciągle jest chory…