Luzik, prawie pełen.
Dziś rano skończyłem dyżur, co oznacza dwa tygodnie popołudniowego luzu! Dalej robię porządek w zdjęciach, bo chociaż są już jako-tako skatalogowane, to im ich więcej tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie jest to idealne rozwiązanie (wrzucam chronologicznie+krótki opis) i nawet w tych poukładanych mam ciężko znaleźć konkretną klatkę lub sytuację. Bo skąd mam wiedzieć, czy dane zdjęcie zrobiłem 15 czy 16 maja? A może to był kwiecień?
Powoli zaczynam myśleć o jakimś dodatkowym sofcie do tego, jednak przekonania jeszcze nie mam.
Zdjęcie zrobione gdzieś na Margaricie, niestety nie pamiętam miejscowości, byliśmy tam zaledwie kwadrans.

W telewizji policja dla zwierząt. Jacy ludzie są poje**ni!
Myślę, że tagowanie zdjęć to jest to, czego Ci trzeba.
Własne, intuicyjne tagi (precz z poprawnością)pozwalaja na odnalezienie danej foty po latach. Swe tworzyłem na podstawie pierwszych skojażeń i słów wypowiadanych przy ogladniu fotki.
btw. Część fotek mam pod tagiem „vot takaja chu***a” :-)
Myślę o tym samym, jednak to wymaga zaangażowania dodatkowego softu a jakoś nie lubię być zależny od takich rzeczy. Tak z ciekawości, gdzie i jak to katalogujesz?
Aperture albo Lightroom, nic wiecej do zycia nie bedzie Ci potrzebne ;) (chociaz Lightroom jest gorszy IMVHO – jeśli chodzi o katalogowanie, może po prostu brzydszy). Oba miażdżą jajka generalnie, Aperture jest tansze.
Wyjdę na marudę, ale… :D
Do katalogowania wolałbym mieć inny soft niż ten do wywoływania. Chociażby dlatego, że lajtruma nie używam, bo mi nie wlazł (testowałem triale jedynki i dwójki). Zaraz zbadam Where Is It. Podobno daje radę :)