WOŚP Katowice 2009
Wczoraj pod Spodkiem było tak zimno, że można było pluć lodem, co nie było mi na rękę bo ciągle jestem chory. Wskoczyłem w ciepłe ciuchy i pojechałem z żonką zobaczyć co się tam dzieje.

Sznupek zbierał hajs ;-) (dla onanistów sprzętowych: 35mm, iso6400, f/2, 1/30)

Na scenie szalały Łzy, które są chyba gorsze nawet od Szymona Wydry.

Króliczkom nie marzły uszy.
Spod Spodka wykurzyło nas zimno, Łzy i zimno. Zmarzła mi dupa, że hej!
króliczek najfajniejszy ;) będę częściej zaglądał…
Ostatnie zdjęcie kapitalne!
Pozdrawiam