Miało być w kolorze, bo myślałem, że nie można inaczej przedstawiać Ameryki Południowej, ale kolor budował tutaj inny klimat. Tak jest chyba ciekawiej :) Poza tym było pochmurno, więc i kolory takie sobie.

Swoją drogą czekam aż „Rzut Beretem” Tomaszewskiego zawita do Krakowa, mam bliżej niż do Wawy ;-)
Nie wiem o co chodziło, bo nie rozumiem Hiszpańskiego, ale o ile zdążyłem się zorientować kłócili się między sobą sprzedawcy z hali targowej. Nie wiem o co.


Coś tam sobie tłumaczyli

Się mówi, że AF nie trafił. Trafił, bo celowałem w coś innego ;-)

Policjanci na pełnym luziku, nie robili dosłownie nic.

Paliły się wszystkie drogi dookoła. Podpalili wyjazdy w każdym możliwym kierunku, nawet pod mostem. Nikt tego nie gasił, paru odważnych kierowców próbowało to przejechać swoimi samochodami ;-)

Były też inne przeszkody terenowe.
Było tam też zadziwiająco spokojnie. Latynosi niby temperament mają, ale poza tłumaczeniami nie było nawet krzyków.
Kategorie:2008, ludzie, reportaż, street Tagi:D70s, dym, ludzie, policja, protest, reportaż, ulica, Wenezuela
Najnowsze komentarze