Katowice
Pierwszy wolny wieczór od niepamiętnych czasów. Poszwędałem się trochę po Katowicach. Na takie wypady przydałby mi się statyw, a nie taka popierdółka.
Trochę się nawet zdziwiłem, bo się ludzie pytali co to za foty robie i jak powiedziałem, że dla siebie, to byli zdziwieni i prosili o adres strony (mam wypisane na czole, że mam blożka? ;-]).

Rzut okiem na „Gwiazdy”

I na Spodek

Teraz blogaski robią się modne :)
Ano ;)
ehh, rozumie ze moj statyw sie niesprawdza :P
Nie schlebiaj sobie pałko ;-) To było z mojego statywu. Twój zapakowany leży w loży :-)