Porlamar
W Porlamar (w innych miejscach też), można kupić świeże banany, winogrona i inne owoce, sok z pomarańczy (wyciskane na miejscu – fota leży gdzieś na dysku ;]). Nikt się tu specjalnie nie przejmuje higieną (nie widać na fotach), ale też chyba nikt na to nie narzeka ;) Wracając do bananów – jadłem kilka rodzajów – smakują inaczej niż te w Polsce, nie przypominają aż tak papieru ;) No i mają fajną, porzeczkową nutę.


Klimat trochę ciężki – tropikalny – wysoka wilgotność, gorąco, nie każdemu musi odpowiadać, ale można się przyzwyczaić. Najgorsza jest ta wilgotność, człowiek się spoci i tego nie czuje ;)


DALEJ WRZUCAM ZA DUŻE FOTKI – OBCINA PRAWĄ STRONĘ. Następnym razem się bardziej postaram ;)
W czytniku rss zdjęcia są całe. Jeśli masz możliwość edycji css swego bloga, to wystarczy poszerzyć szerokość całego bloga oraz szerokość szpalty z wpisami + mały margines (kilka pixeli).
Powinno pomóc :)
Albo druga metoda,tło bocznej szpalty zrobić przezroczyste („transparent” zamiast kolor) :)