Frankfurt
Wybrałem się na małego streeta we Frankfurcie. Coraz bardziej mi się takie focenie zaczyna podobać.
Za oknem szaro. Dobrze, że od wczoraj mamy net ;)




Robiąc zdjęcia we Frankfurcie miałem niezłe zderzenie z rzeczywistością po powrocie z Wenezueli. Zupełnie inni ludzie, bardziej podejrzliwi, głównie nieuśmiechnięci i uciekający sprzed obiektywu.





Co nie przeszkodziło mi świetnie spędzić tam czasu i napić się dobrego piwka przenicznego ;)





świetne te szkalne domy i facet z kaloryferem;)))
Szkoda,że u nas już nie lata sterowiec…
To był piwny sterowiec ;) Stella.