Całkiem niedawno pisałem, że sobie obiecałem wstać wcześniej i pofocić o poranku. Ale jak to z obiecankami bywa – nic (póki co) z tego nie wyszło ;) Całkiem fajną miejscówkę już mam, chociaż nie jest jeszcze zbadana do końca, bo przyglądałem jej się przejazdem kilka razy (po drodze do/z fabryki), chęci mam, ale nie potrafię się zebrać godzinę wcześniej z łóżka ;)
Dziś oczywiście też nie wstałem jak trzeba (nawet tego nie planowałem ;]), ale za oknem przywitała mnie piękna mgła i słoneczko, więc pozbierałem się na szybko. Laptop jest, aparat jest, aku naładowane, karta pusta. Szybki bieg do samochodu, calutki w rosie, błyskawiczne osuszanie lusterek i szyb. Ok, odpaliłem szerszenia i… przy wyjeździe z osiedla trafił mi się jeden mega drajwer przede mną, który był tak miły, że przepuszczał wszystko co się dało jadąc ciągle 30km/h w mieście w miejscach, w których się nie da wyprzedzić (noo… da się, ale chcę jeszcze pożyć ;]). Btw, jaki jest sens ustępowania pierwszeństwa na drodze z pierwszeństwem?!? Kuźwa, niedzielnym kierowcom mówię stanowcze najn!. W pierwszym dogodnym miejscu wyprzedziłem delikwenta, patrzę – babka, ja pierdykam, żadna nowość ;)
Na miejscu byłem o 7:20, dziesięć minut przed rozpoczęciem pracy. Zaparkowałem i pobiegłem w las. Wszędzie mokro, ja w koszuli i wiosennej kurtce, w lesie bagno, czasu mało… wszystkie zdjęcia robiłem jakieś 20 minut, z czego przez jakieś 18 przedzierałem się przez krzaczory i przeskakiwałem zajebiście duże oczka wodne ;) Słońce w międzyczasie zniknęło, ale jak już tam byłem to zrobiłem parę zdjęć. Szybko do samochodu i sruuu do fabryki. Na parkingu spotkałem szefa, też się spóźnił ;] Chyba nie zajarzył, że mam mokre buty, spodnie do kolan, kurtkę i koszulę. Na szczęście faceci tak mają ;) Z fot nie jestem (tradycyjnie) zadowolony, ale coś tam wyszło ;)
Wszystkie foty w okolicach Stargańca.

Bagno donikąd

Rury donikąd

Syf donikąd

Droga donikąd

Zakaz wjazdu donikąd
No, to czas na wyro ;)
2008, krajobraz, Śląsk!
D70s, krajobraz, las, mgła, Starganiec
Najnowsze komentarze