Monthly archives: Kwiecień 2008

Fotoedytorzy, ciężki zawód :]

Zasadniczo nie wrzucam tutaj zdjęć, których nie zrobiłem ja albo mnie na nich nie ma, ale nie mogłem się powstrzymać. Dziś dwa zdjęcia z artykułu Święty spokój Józefa Szmidta z dzisiejszego, internetowego wydania Gazety Wyborczej.

Na pierwszy ogień pójdzie syfilis matrycowy. Ja rozumię, że cyfry mają matryce, które brudzą się przy zmianie obiektywu, ale nie mogę zrozumieć, jak można takie foty publikować bez występlowania takich kropeczek (nie mówiąc o przedmuchaniu matrycy przed zdjęciami)?

Syfilis matrycowy

Drugie zdjęcie też jest dobre, z ukrytą akcją w tle ;)

Akcja w tle

Piątka z plusem dla fotoedytora za to zdjęcie ;)

Ubaw po pachy :D

Szkoda tylko, że (pomijając syfy i akcję w tle) zdjęcia są na serio słabe ;)

Posted in 2008, marudzenie | 2 komentarze

Dworzec – wiadomo gdzie ;)

Pierwszy nocny plener w życiu i pierwszy wypad z Fiszem na foty zaliczony. Trochę z przypadku, ale dało rade.

Krótki wypad na tory i wyszło coś takiego:

Dworzec

Piękne „trupie” kolory ;)

Tory

Widok z mostu

Ciapong ;)

Posted in 2008, industrial, Śląsk!, street | 1 Comment

mgieła

Całkiem niedawno pisałem, że sobie obiecałem wstać wcześniej i pofocić o poranku. Ale jak to z obiecankami bywa – nic (póki co) z tego nie wyszło ;) Całkiem fajną miejscówkę już mam, chociaż nie jest jeszcze zbadana do końca, bo przyglądałem jej się przejazdem kilka razy (po drodze do/z fabryki), chęci mam, ale nie potrafię się zebrać godzinę wcześniej z łóżka ;)

Dziś oczywiście też nie wstałem jak trzeba (nawet tego nie planowałem ;]), ale za oknem przywitała mnie piękna mgła i słoneczko, więc pozbierałem się na szybko. Laptop jest, aparat jest, aku naładowane, karta pusta. Szybki bieg do samochodu, calutki w rosie, błyskawiczne osuszanie lusterek i szyb. Ok, odpaliłem szerszenia i… przy wyjeździe z osiedla trafił mi się jeden mega drajwer przede mną, który był tak miły, że przepuszczał wszystko co się dało jadąc ciągle 30km/h w mieście w miejscach, w których się nie da wyprzedzić (noo… da się, ale chcę jeszcze pożyć ;]). Btw, jaki jest sens ustępowania pierwszeństwa na drodze z pierwszeństwem?!? Kuźwa, niedzielnym kierowcom mówię stanowcze najn!. W pierwszym dogodnym miejscu wyprzedziłem delikwenta, patrzę – babka, ja pierdykam, żadna nowość ;)

Na miejscu byłem o 7:20, dziesięć minut przed rozpoczęciem pracy. Zaparkowałem i pobiegłem w las. Wszędzie mokro, ja w koszuli i wiosennej kurtce, w lesie bagno, czasu mało… wszystkie zdjęcia robiłem jakieś 20 minut, z czego przez jakieś 18 przedzierałem się przez krzaczory i przeskakiwałem zajebiście duże oczka wodne ;) Słońce w międzyczasie zniknęło, ale jak już tam byłem to zrobiłem parę zdjęć. Szybko do samochodu i sruuu do fabryki. Na parkingu spotkałem szefa, też się spóźnił ;] Chyba nie zajarzył, że mam mokre buty, spodnie do kolan, kurtkę i koszulę. Na szczęście faceci tak mają ;) Z fot nie jestem (tradycyjnie) zadowolony, ale coś tam wyszło ;)

Wszystkie foty w okolicach Stargańca.

Starganiec łan

Bagno donikąd

Starganiec tu

Rury donikąd

Starganiec tri

Syf donikąd

Starganiec for

Droga donikąd

Starganiec fajf

Zakaz wjazdu donikąd

No, to czas na wyro ;)

Posted in 2008, krajobraz, Śląsk! | Leave a comment

KWK Siemianowice – szyb III główny – cz. 2 – Wesele ;)

Siedzę sobie i myślę. Nawet mi się zdarza. Kminię i kombinuję.

Gutek poprosił mnie o focenie jako drugi (?) fotograf na ślubie i weselu Gutka seniora. No i Murphy miał rację – pojawiły się schody…

Okazuje się, że pierwszy ma być też świadkiem, co w praktyce oznacza, że w kościele będę focił sam… O ile robiąc zdjęcia ludzi czuję się jak ryba w wodzie (albo przynajmniej jak koń na westernie), to kompletnie nie znam rozkładu jazdy ceremonii i czuję, że będzie strzelanie na żywioł. Ktoś ma taki rozkład? ;)

Taaak, jestem przerażony.

Z jednej strony powinienem się nie bać. Idę jako drugi, ludzików lubię focić, ale… boję się ciemnicy (D70s szumi jak bałtyk w lecie), niespodzianek w czasie ceremonii, padu baterii, puszki, obiektywów, zawalenia się stropu, przewrócenia czegoś i ataku obcych. Erm, erm… z drugiej strony, co ma być to będzie i skupię się na zdjęciach. Oby mi tylko warunki nie przeszkodziły :)

Jak dobrze wyjdzie, to zaprocentuje :]

Pomarudziłem, więc czas na kopalnie na deser – z braku laku i pogody:

Kopalnia

Posted in 2008, industrial, krajobraz, Śląsk! | 1 Comment

69

69

Dni do wesela :) Odliczanie trwa :)

Pikczer baj Szyszka

Posted in 2008, ludzie, Prywata | Leave a comment

Swedish Greys - a WordPress theme from Nordic Themepark.