Beskidy
Uff… lało i wiało tak, że z mojego aparatu kapało a ja nic nie widziałem – kropli deszczu na obiektywie też.
Pogoda do bani, ale wyjazd się udał (może nie fotograficznie, ale nie samą fotografią człowiek żyje ;]).
No to lecimy:

Jezioro Żywieckie w czasie wichuro-ulewy.

Równica. Też lało i wiało :)
Najnowsze komentarze