Portrety
Odkąd kupiłem portretówkę praktycznie jej nie odpinam od korpusu. Lubię fotografować ludzi, najchętniej w ich naturalnym środowisku, trochę z boku, bez ustawiania, przy świetle zastanym. Flesza używam w zasadzie tylko przy „kotletach”, kiedy nie ma innego wyjścia i muszę wyjść powyżej iso800, chociaż i wtedy próbuję światła zastanego. Mam nadzieję, że za jakiś czas nie będę musiał w ogóle używać lampy błyskowej :) Ostatnio jednak zapiąłem mojego kitowego zooma. Lubię go za ostrość i winietę jaką daje na pełnej dziurze. Oto efekty ;)

Mnie też się nie podoba ten bajzel na stole, ale przecież go nie wytnę fotoszopem ;)
Tutaj portretówka:

Niektórzy nie lubią być potretowani, ale nie mogłem się powstrzymać.



![Pinki Koreczek skacze ;]](http://adrianwozniak.com/blog/upload/2008/03/pinki_korek-jump.jpg)








Najnowsze komentarze