Przy oknie

Lubię takie fotografie. Najprostsze na świecie, naturalne.

Lubię takie fotografie. Najprostsze na świecie, naturalne.

Mistrzostwa świata się skończyły, fotografia pozablożkowa nadal mnie trzyma i zabiera większość czasu na spółkę z pracą w korporacji, co nie zmienia faktu, że na zdjęcia dla przyjemności, czyli właśnie te blożkowe, mam tak jakby mało czasu, no ale to nic, bo czasem znajdzie się chwila, kiedy robię zdjęcia po prostu dla siebie. Tak jak to powyżej :)
Pomału się ogarniam i dochodzę do siebie. To zdjęcie powstało dziś w nocy, jakoś tak około 1:20, po finale Mistrzostw Świata, kiedy to z Gouembiem postanowiliśmy wziąć browary do ręki i wybrać się „pofocić” w ciemności. Zabawa była przednia a niebo niesamowite – jak to w górach ;-) Szkoda, że nie tak całkiem zdala od cywilizacji, ale i tak było nieźle i dużo lepiej niż w pobliżu wielkich miast.
Po kliknięciu w zdjęcie otworzy się większe, bo na tym mało co widać =]

Dziś, w swoje urodziny, moja siostra urodziła syna, czyli stałem się wujkiem po raz pierwszy. Muszę przyznać, że dosyć mocno to przeżyłem. Już wczoraj, kiedy się z nią widziałem i wiedziałem, że dziś urodzi, czułem się jakoś tak fajnie. Wiedziałem, że to była ostatnia strona starego rozdziału i koniec pewnego etapu. To niesamowite, ale dla mnie też w jakiś sposób wywrócił się świat. Od dziś nic dla niej nie będzie takie same. Nowy etap w życiu, nowe wyzwania, radości i troski. Pięknie.
Gratuluję Wam super syna :)
Trochę mnie tu nie było, wszystko przez permanentny brak czasu skonsumowany ostatnio głównie przez mistrzostwa świata w piłce kopanej. Plus masa innych rzeczy – jestem zawalony robotą, obrabiam sukcesywnie zdjęcia komercyjne, które na tym blogu nie lądują. Oprócz pobytu w Warszawie na szkoleniu byłem tam jeszcze dwa razy z okazji dwóch koncertów. Najpierw AC/DC na lotnisku na Bemowie, później Sonisphere Festival w tym samym miejscu. Poza tym Ciągła gonitwa.
Może nieco jako zapchajdziurę – bo nie miałem jakoś zbytnio planów, żeby te zdjęcia publikować – ale za to z miejsca, które zrobiło na mnie duże wrażenie, czyli z Muzeum Powstania Warszawskiego. Niesamowite miejsce, bardzo fajnie zorganizowane. Zdjęcia są nieco przypadkowe, bo nie w każdym miejscu brałem aparat do ręki, ale bardziej poszedłem tam dla siebie niż dla zdjęć, dlatego wybaczcie niespójność ;]





Najnowsze komentarze